A to byłby mocny argument za tym, aby na poważniej rozważać podwyżkę stóp dopiero późną jesienią. Słabe dane Conference Board napływają na dzień przed ważnymi publikacjami – jutrzejszymi szacunkami PKB za I kwartał, które mogą być gorsze od szacowanych 1,0 proc., a także wieczornym komunikatem FED. Rezerwa Federalna raczej nie zdecyduje się na stwierdzenie, że stopy procentowe nie zostaną podniesione przez kilka kolejnych posiedzeń, co byłoby mocno „gołębim” zwrotem. Wydaje się, że nie po to Rezerwa Federalna decydowała się w marcu na usunięcie słowa „cierpliwy” z komunikatu, aby teraz rezygnować z „elastyczności”. Reasumując, komunikat FED może stać się pretekstem do zatrzymania przeceny dolara, ale nie na długo.
Na tygodniowym wykresie koszyka US Dollar Index widać, że doszło do naruszenia strefy wsparcia przy 96,17-96,32 pkt. Jeżeli trend utrzyma się, to w kolejnych dniach będziemy testować rejon 95,33-95,48 pkt. (szczyty ze stycznia b.r.). Zwłaszcza, jeżeli słaby będzie odczyt indeksu ISM dla przemysłu za kwiecień, który poznamy w piątek o godz. 16:00.
Dzisiaj dolar tracił najbardziej do AUD (dolara australijskiego wspierały rosnące ceny rud żelaza, a także podziały na rynku nt. kształtu dalszej polityki RBA), a najmniej względem CHF (frank zaczął tracić po informacjach, że porozumienie z Grecją może zostać osiągnięte z końcem pierwszej dekady maja, co otwierałoby drogę do wyraźniejszych interwencji SNB na rynku).
a wykresie AUD/USD widać mocne wybicie z 4 miesięcznej konsolidacji. To mocny sygnał w średnim terminie, który może być wspierany przez kwestie makro (jeżeli spekulacje na temat chińskiej wersji programu QE okażą się prawdziwe to będzie to pozytywny sygnał dla rynku surowców, a także sprawi, że RBA wstrzyma się z dalszymi obniżkami stóp w tym roku). W krótkim terminie AUD/USD może czekać ruch powrotny. Być może testowany będzie rejon 0,7880-0,7915. Niewykluczone jednak, że wcześniej spróbujemy uderzyć w opór przy 0,8031-34 (dołki ze stycznia b.r.).