Dolar winduje złotego

Piotr Burza
13-10-1998, 00:00

Dolar winduje złotego

Po szalenie ciekawym minionym tygodniu, w czasie którego miały miejsce spore wahania kursów na wszystkich giełdach walutowych, poniedziałek przyniósł lekki wzrost wartości złotego. Eksperci sądzą, że umocnienie złotego jest spowodowane wypowiedzią członka Rady Polityki Pieniężnej. Uważa on, że jest możliwe obniżenie stóp procentowych w Polsce jeszcze w tym roku. Zależy to od wskaźników makroekonomicznych i dalszego spadku inflacji. Dzisiaj odbędzie się konferencja RPP, podczas której zostaną zaprezentowane założenia polityki monetarnej na 1999 rok oraz średnioterminowa strategia działania. Nieco później odbędzie się spotkanie Leszka Balcerowicza z RPP. Na tym spotkaniu prawdopodobnie będzie dyskutowane obniżenie stóp procentowych.

ZŁOTY w poniedziałek otworzył się obiecująco: za dolara płacono 3,5300/400 zł, a za markę 2,1500/50 przy odchyleniu od parytetu 3,59/3,34 proc. Do południa nasza waluta zyskiwała powoli na wartości. Jednym z czynników powodujących wybicie się złotego były zakupy przez zagranicznych inwestorów dużych ilości naszej waluty przed poniedziałkową aukcją bonów skarbowych. Ministerstwo Finansów przedstawiło pakiet wartości 900 mln zł, natomiast popyt był 2,5 razy większy i wynosił 2,37 mld. Drugim bardzo istotnym czynnikiem było znaczne osłabienie się marki niemieckiej w relacji do dolara. Wśród dealerów panował optymistyczny nastrój. Przewidują, że w najbliższym czasie odchylenie od parytetu może przekroczyć 4 proc. Na zamknięcie sesji złoty wzmocnił się nieco: za dolara płacono 3,5335/55 zł, za markę 2,1410/25 zł, przy odchyleniu od parytetu 3,71/3,65 proc.

W SIERPNIU zanotowano dodatnie saldo obrotów bieżących, które wyniosło 242 mln dolarów. Jest to czynnik, który będzie miał duży wpływ na umocnienie się złotego.

JAK WYNIKA z comiesięcznej ankiety przeprowadzonej przez agencję Reutera wśród 26 największych banków, dolar pod koniec roku będzie kosztował 3,6146 złotego. Jest to uśredniona cena.

POMIMO ponurych prognoz gospodarczych, w Japonii jen nadal trzymał się mocno. Szef agencji planowania gospodarczego powiedział w niedzielę, że istnieje duże prawdopodobieństwo, iż gospodarka japońska zanotuje spadek w przyszłym roku finansowym. Będzie to trzeci rok z rzędu, w którym PKB się zmniejszy. Pomimo tego na otwarciu tokijskiej giełdy walutowej płacono 116,50 JPY za dolara, a na giełdzie japońskiej zanotowano wzrost. Zielony jednak zaczął odrabiać straty w Europie. Na giełdach walutowych w Londynie i Frankfurcie dolar zaczął bardzo znacznie zyskiwać na wartości w stosunku do wszystkich walut i kosztował 1,6350 marki, 1,3272 franka szwajcarskiego 117,20 jena, a za funta 1,6990 USD.

PO POŁUDNIU dolar wzmacniał się nadal i płacono za niego 1,65 marki, 1,34 franka szwajcarskiego, 118,0 jenów, a za funta 1,69 USD. Analitycy twierdzą, że jest to korekta ubiegłotygodniowych spadków, a ze stwierdzeniem, że dolar jest w trendzie wzrostowym, należy jeszcze poczekać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Piotr Burza

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Dolar winduje złotego