Dolar znów słabnie, ale złoty jest stabilny

Marek Nienałtowski
09-12-2003, 00:00

Główny wpływ na kurs złotego miały wczoraj notowania na rynku międzynarodowym. W poniedziałek kurs EUR/USD znów był rekordowo wysoki. W związku z tym cena euro w Polsce, która na piątkowym zamknięciu wynosiła 4,6465 zł, wahała się na poziomie 4,6550 zł (przejściowo zwyżkując do 4,6690 zł). Cena dolara spadła z 3,8205 do 3,80 zł.

Na rynku mówi się o tym, że wsparciem dla naszej waluty mogło być zakończone w piątek przez Commerzbank przyjmowanie zapisów w ogłoszonym wezwaniu na akcje BRE Banku. Pozytywnie przez inwestorów mogła również być odebrana wypowiedź Mirosława Pietrewicza, kandydata do Rady Polityki Pieniężnej. Jego zdaniem, nie ma potrzeby odchodzenia przez Polskę od „chroniącego przed zawirowaniami walutowymi” płynnego kursu złotego. Poprawa sentymentu do naszej waluty może być również skutkiem opublikowanego w piątek przez bank Merrill Lynch raportu, w którym stwierdzono, że złoty jest znacznie niedowartościowany. Zdaniem analityków tej instytucji, w przyszłym roku cena dolara może spaść do poziomu 3,23 zł. O godzinie 16.05 dolara wyceniano na 3,8160 złotego, a euro na 4,6640 zł.

Nadal, być może nawet do końca roku, należy oczekiwać względnej stabilizacji notowań złotego. O nominalnych poziomach kursów EUR/PLN oraz USD/PLN powinny decydować wydarzenia na arenie międzynarodowej.

Za granicą kurs euro zwyżkował do 1,2238 USD. To kolejny rekord. Ważony sześcioma walutami indeks dolarowy spadł w czwartek do 88,64 pkt, czyli najniższego od stycznia 1997 r. Bardzo słabego dolara pogrążyły przedstawione w piątek, rozczarowujące dane z amerykańskiego rynku pracy. Negatywny wpływ na dolara miał również opublikowany w niedzielę przez Bank Rozliczeń Międzynarodowych kwartalny raport, w którym napisano, że kraje OPEC, które to tradycyjnie inwestowały zyski z ropy w aktywa denominowane w dolarze, teraz ściągają je do kraju. W I półroczu 2003 skala repatriacji była większa niż w latach 2001-02 łącznie. W raporcie podkreślono także silny napływ zagranicznych funduszy do regionu krajów azjatyckich. Zdaniem BIS, może to utrudnić USA finansowanie deficytu.

Mocna, wspólna waluta na razie nie niepokoi europejskich polityków. Minister gospodarki Niemiec Wolfgang Clement powiedział, że wzrost ceny euro do dolara w obecnym momencie nie stanowi problemu dla niemieckiego eksportu. O godzinie 16.05 euro wyceniane było na 1,2220 USD.

We wtorek odbywa się posiedzenie Fed. Zdaniem analityków, bank centralny utrzyma poziom stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych na niezmienionym poziomie. Dla kursu EUR/USD kluczowym oporem pozostaje poziom 1,2345 i w najbliższym okresie należy oczekiwać wzrostów w jego kierunku.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Nienałtowski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Surowce / Dolar znów słabnie, ale złoty jest stabilny