Dom Development nie stanie do wojny cenowej

[EG]
opublikowano: 05-03-2012, 00:00

Deweloper księguje wysokie zyski, ale rozpoczyna coraz mniej inwestycji. Ruszy, jak tylko zauważy poprawę.

Pod koniec 2009 r. Dom Development jako pierwszy po kryzysie rozpoczął budowę projektu mieszkaniowego. Dziś jako pierwszy zapowiada, że schładza inwestycje.

— Od stycznia banki utrudniają wydawanie kredytów na mieszkania. Jest spora nadpodaż gotowych i niesprzedanychlokali, wygasa program Rodzina na Swoim, a działalność w pewnym stopniu utrudni nam ustawa deweloperska. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku nasza sprzedaż jest zgodna z planem, ale nieco słabsza niż rok temu. Dlatego rozpoczynamy coraz mniej projektów. Nie chcemy mieć zbyt dużej oferty. Nie przystąpimy do wojny cenowej. Przygotowujemy kolejne inwestycje, żeby rozpocząć je, jak tylko sytuacja się poprawi — mówi Jarosław Szanajca, prezes Dom Development.

Ubiegły rok był dla spółki bardzo udany: deweloper sprzedał ponad 1,7 tys. mieszkań (wzrost o 25 proc. w porównaniu z 2010 r.) i zaksięgował sprzedaż prawie 1,3 tys. (85 proc. więcej), co przełożyło się na 584,3 mln zł przychodów (wzrost o 14 proc.) i 82,1 mln zł zysku netto (wzrost o ponad 100 proc.).

W 2012 r. w wynikach ma się liczyć sprzedaż 1,8 tys. mieszkań.

— Marża brutto wyniosła około 30 proc., czyli znacznie powyżej średniej, możliwej do utrzymania w dłuższym terminie. To efekt chwilowy, wynikający z tego, że w sprzedaży mieliśmy już pokryzysowe inwestycje z najlepszymi mieszkaniami. Marża w 2012 r. wyniesie około 25 proc. — tłumaczy Janusz Zalewski, wiceprezes odpowiedzialny za finanse. Na jak dużą sprzedaż liczy w 2012 r. Jarosław Szanajca? — Utrzymanie zeszłorocznego wyniku byłoby dużym sukcesem — mówi prezes.

Taki cel zakładają sobie prezesi innych deweloperów, m.in. Budimeksu (plan to ponad 700), Polnordu (1,1 tys.) czy Marvipolu (524). JW Construction liczy nawet na lekki wzrost (1,1 tys.), a Ronson — że sprzeda o 40 proc. mieszkań więcej (500).

— Duża część sprzedaży z zeszłego roku przesunęła się na 2012 r. Poza tym rozbudowujemy ofertę mieszkań tańszych i mniejszych. Grudzień i styczeń pod względem sprzedażowym były dla nas słabe, w lutym widzimy poprawę. Nie jest to nadal poziom, jakiego potrzebujemy do zrealizowania planów, ale w drugiej połowieroku do sprzedaży dodamy jeszcze dwie trzy inwestycje, które powinny pociągnąć wyniki — mówi Tomasz Łapiński, członek zarządu Ronsona.

Zwiększenie sprzedaży mieszkań Budimeksu ma wynikać z rozdrobnienia oferty: dwie wielkie działki spółka chce sprzedać i zastąpić je kilkoma mniejszymi projektami.

— Zależy nam na tym, by stale mieć w ofercie około 1 tys. mieszkań,w kilku niewielkich osiedlach. To usprawni sprzedaż — mówi Dariusz Blocher, prezes Budimeksu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: [EG]

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu