Dom-Mus Trzeba szukać nowej energii

MAR
opublikowano: 2009-12-14 00:00

Na rynku budowlanym kryzys, ale najlepsi nie załamują rąk i szukają nowych kierunków ekspansji. Wielkopolska Gazela Biznesu numer jeden stawia na odnawialne źródła energii.

Działająca od 1992 r. spółka stała się pomysłem na życie jej właściciela — Jerzego Kosteckiego. Przed założeniem własnej firmy jej twórca i główny udziałowiec długo zbierał doświadczenie za granicą, gdzie pracował w budownictwie. W 1995 r. Jerzy Kostecki rozstał się ze wspólnikiem i zaczął pracę na własny rachunek. Od tamtej pory Dom-Mus wykonuje prace ogólnobudowlane w całej Polsce.

— Budujemy biurowce, wieże telekomunikacyjne i obiekty przemysłowe. Zajmujemy się również przebudową i renowacją kamienic, a także remontami obiektów sakralnych — wyjaśnia Bartosz Dąbkiewicz, dyrektor handlowy spółki.

Z jej usług korzystali dotychczas m.in. giełdowa spółka Pani Teresa-Medica, Polska Telefonia Cyfrowa czy Fabryka Armatur Swarzędz. Zarząd spółki nie kryje jednak, że spowolnienie odcisnęło piętno na jej działalności.

— Sytuacja rynkowa naturalnie wymusiła na nas zwiększenie operatywności działu handlowego oraz dążenie do obniżania kosztów w dziale produkcji bezpośredniej — wyjaśnia Bartosz Dąbkiewicz.

Zdobywanie zleceń od klientów z segmentu inwestycji przemysłowych ma ułatwić umowa, jaką spółka podpisała ze szwedzkim producentem hal stalowych — Lindab Astron. Dom-Mus stał się jedynym dilerem tego systemu w Polsce. To jednak nie koniec pomysłów na przyszłość. Jak ujawnia Bartosz Dąbkiewicz, od kilku lat firma przymierza się do budowy elektrowni wiatrowych. W osiągnięciu tego celu pomoże doświadczenie zdobyte przy realizacji blisko 1000 wież i innych wysokich konstrukcji.

Gdy w budownictwie koniunktura osłabła, metodą na utrzymanie dobrej kondycji firmy może być specjalizacja we wznoszenu elektrowni wiatrowych.

Organizator

Puls Biznesu

Autor rankingu

Coface

Partner strategiczny

Alior

Partnerzy

GPW Orlen Targi Kielce Energa Obrót