Domowy klimat w cieniu pałacu

Gabinet Łukasza Wejcherta to skandynawska prostota z rodzinną epopeją w tle. Tu wykluwają się inwestycje w start-upy, mające kiedyś przebić wartością TVN.

Pałac Sobańskich przy Alejach Ujazdowskich w Warszawie ostatnimi czasy zyskał nieco rozgłosu. Niekoniecznie dlatego, że mieści się w nim siedziba szacownej Polskiej Rady Biznesu, a raczej ze względu na restaurację Amber Room i toczące się w niej dysputy. Dużo ciszej jest o niewielkim, wpasowanym w narożnik działki biurowcu. Kompaktowy budynek to od dekady nieodłączny element otoczenia pałacu, oczka w głowie Jana Wejcherta. Teraz schedę po ojcu objął Łukasz Wejchert. Na parterze przeszklonego biurowca zadomowiło się zatem Dirlango, skupiające grupę spółek technologicznych (m.in. iTaxi).

ŁUKASZ WEJCHERT:
Zobacz więcej

ŁUKASZ WEJCHERT:

KOMPAKTOWY MINIMALIZM Marek Wiśniewski

— Jestem z tym miejscem związany od lat. To ja, jako niegdysiejszy menedżer w banku, składałem biznesplan pod kredyt na zakup działki z pałacem. Biurowiec miał w początkowych latach finansować raty kredytu. Zresztą budynek zaprojektował nieżyjący już mój wuj Andrzej Wejchert — tłumaczy Łukasz Wejchert, który w Al. Ujazdowskich za sąsiada ma m.in. Wojciecha Kostrzewę, byłego szefa ITI. — Miejsce jest genialne. Wszędzie blisko, w zasięgu spaceru, a jednocześnie nieco na uboczu — podkreśla Maciej Żak, prezes i wspólnik w Dirlango.

Wysmakowana klasyka

Siedzimy w prostym, wręcz surowym gabinecie współtwórcy Dirlango. — Tak miało być. Wytyczne, gdy się tu sprowadzaliśmy kilka lat temu, były proste: na podłodze drewno, na ścianach beton plus stonowane, jasne kolory. Po skandynawsku i jak w domu — wykłada gospodarz, zresztą absolwent m.in. skandynawskich szkół.

Dla założyciela Dirlango to pierwszy gabinet z prawdziwego zdarzenia, wcześniej (m.in. jako szef Onetu) zazwyczaj pracował przy przygodnych biurkach lub w salkach konferencyjnych.

— To wypisz, wymaluj klimat, jaki w swoim domu stworzył sobie Łukasz — dopowiada Maciej Żak, pracujący z Wejchertem od kilkunastu lat. Wcześniejsze czerwone ściany zastąpiły więc betonowe płyty. Meble? Wysmakowane, stonowane i wygodne okazy z włoskiej faktorii Gervasoni. Jedynie fotel przy biurku to klasyczna skórzana Vitra, choć bez zagłówka. Cóż, Łukasz Wejchert, jeśli siada przy biurku, to raczej po to, by pracować, a nie rozpierać się w fotelu.

Ekran na świat

Konwencję gabinetu przełamuje pokaźny telewizor z wiecznie włączonym kanałem informacyjnym Sky News.

— Nie oglądam polskich kanałów, o wiele ciekawsze, ważniejsze rzeczy dzieją się w skali Europy i świata. Tu mam szerszą perspektywę — przyznaje gospodarz. Pod telewizorem T-shirt z nadrukiem okazałego dzika (prezent). Przyjechał z łódzkiej manufaktury Pan Tu Nie Stał. Obok książka Jacka Santorskiego „Miłość i praca”.

A poza tym lekka szarość ścian i zazwyczaj gęsto zapisana flamastrem biel tablicy, wytartej na potrzeby sesji fotograficznej. Uchował się wykres z przewidywanym tempem wzrostu iTaxi. To tu w prostej, harmonijnej przestrzeni wykluwają się bowiem kreatywne pomysły rozwoju i przejęć polskich start- -upów. Kto wie, może któryś z nich skalą i wartością przebije TVN, biznesowe dziecko Jana Wejcherta? &

Odrobina magii

Popularny gadżet, zwany Magiczną Kulą nr 8, to przedmiot, którego Łukasz Wejchert niemal nie wypuszcza z rąk podczas rozmowy. Zabawkę, która stoi na stole w jego gabinecie, wymyślono w latach 40. ubiegłego wieku w Stanach Zjednoczonych. W elektronicznej wersji kula losowo pokazuje na małym ekranie na spodzie 20 odpowiedzi związanych z procesem decyzyjnym. Dziesięć pozytywnych (m.in. „jak najbardziej”, „na tę chwilę tak”, „bez wątpienia”), pięć neutralnych i pięć negatywnych. Łukasz Wejchert podkreśla jednak, że zabawka sprzedawana w milionach egzemplarzy rocznie (do kupienia za około 40 zł) nie jest jego kierunkowskazem. Po prostu… dobrze leży w dłoni.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAROL JEDLIŃSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Domowy klimat w cieniu pałacu