Domy do poprawki

04-10-2017, 22:00

Stan budownictwa jednorodzinnego w Polsce niepokoi coraz bardziej. Rząd szykuje plan naprawczy.

22 proc. domów w Polsce jest zawilgocona, 23 proc. — niedoświetlona, a 26 proc. — niedogrzana — wynika z raportu firmy Velux. Zły stan techniczny budynków jednorodzinnych wpływa też na zużycie energii, tymczasem już 40 proc. gospodarstw domowych przeznacza na prąd ponad 10 proc. swoich dochodów.

Nie tylko polski problem:
Zobacz więcej

Nie tylko polski problem:

Jacek Siwiński, prezes Velux Polska informuje, że obecnie co szósty Europejczyk mieszka w budynku, w którym panuje wilgoć, brakuje światła dziennego, albo jest zbyt gorąco lub zbyt zimno. Fot. Marek Wiśniewski

— Niezdrowe budynki nie tylko mają zły wpływ na samopoczucie mieszkańców, lecz także stanowią obciążenie ekonomiczne dla społeczeństwa. W Europie koszty ponoszone tylko w związku z kilkoma chorobami wywoływanymi przez niezdrowe budynki szacuje się na 82 mld EUR rocznie. Tymczasem gdybyśmy co roku modernizowali jedynie 2 proc. europejskich domów z naciskiem na poprawę zdrowia obywateli, do 2050 r. moglibyśmy zmniejszyć liczbę Europejczyków mieszkających w złych warunkach o 40 mln — tłumaczy Jacek Siwiński, prezes Velux Polska.

Jego zdaniem, przyspieszenie modernizacji budynków mieszkalnych jest konieczne, jednak wymaga odpowiednich kroków legislacyjnych i długofalowych programów wsparcia dla inwestorów indywidualnych. Tymczasem Marek Zaborowski z Instytutu Ekonomii Środowiska zauważa, że w Polsce do 2015 r. nie było żadnego programu skierowanego do właścicieli budynków jednorodzinnych, chociaż w tym samym czasie działał — już od dwudziestu lat — fundusz termomodernizacji.

— Jedną z barier było niezauważanie problemu przez polityków i decydentów. Dużo czasu zajęło przekonanie opinii publicznej do tego, że w budynkach jednorodzinnych mieszka połowa Polaków, w dodatku ta biedniejsza — mówi Marek Zaborowski. Zwraca też uwagę, że rynek modernizacji budynków jednorodzinnych rządzi się zupełnie innymi prawami niż rynek budynków wielorodzinnych. Wsparcie już zapowiedziało Ministerstwo Infrastruktury i Budownictwa.

— W ostatnich latach wzrosła u nas liczba pieców, w których spala się wszystko. Z jednej strony przyczyną jest ubóstwo, z drugiej chciwość i brak wiedzy. Pracujemy nad tym, by zmienić system, poprawić edukację i świadomość. W Polsce mamy też problem z audytorami energetycznymi. Chcemy stworzyć dla nich system szkoleń, by poprawić jakość tych usług. Poza tym, rozmawiamy z Bankiem Światowym, który chce przeprowadzić program pilotażowy [zaoferuje m.in. nowe instrumenty finansowe na termomodernizację domów jednorodzinnych — red.] w woj. małopolskim i śląskim. Warto też zauważyć, że często zmiana źródła ciepła wiąże się z dodatkowymi kosztami, dlatego także w tym przypadku potrzebny jest system dopłat. Szukamy funduszy. Prowadzimy rozmowy z Ministerstwem Finansów — mówi Kazimierz Smoliński, sekretarz stanu w Ministerstwie Infrastruktury i Budownictwa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Anna Gołasa

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Domy do poprawki