Według danych Kanadyjskiego Stowarzyszenia Nieruchomości średnia cena domu w październiku 2022 r. wyniosła 757 tys. CAD (570 tys. USD) i spadła o 1,2 proc. m/m. Co ciekawe, w ujęciu r/r niemal nie uległa zmianie, ale ze szczytu z lutego 2022 r. spadła o 10 proc.
Głównym powodem tegorocznej słabości popytu na domy w Kanadzie jest agresywna polityka pieniężna banku centralnego. Wzrost kosztu kredytowania po kilku latach stałego wzrostu cen nieruchomości skłonił wielu inwestorów do wstrzymania nowych inwestycji i nieco uspokoiły rynek.
Ekonomiści oraz inwestorzy skłaniają się ku przewidywaniom rychłego zakończenia cyklu podwyżek. W zeszłym miesiącu Bank Kanady dokonał bowiem podwyżki 50 pkt baz, a nie 75 pkt baz jak oczekiwał rynek. Możliwy jest więc wzmożony napływ nowych ofert od osób, które dotychczas wstrzymywały się ze sprzedażą domu. Już w październiku w Kanadzie było 2,2 proc. więcej domów na sprzedaż niż miesiąc wcześniej.
Napływ podaży na rynek może jeszcze bardziej obniżyć ceny, ponieważ jej rozmiar przekroczy popyt i skłoni sprzedawców do obniżenia oczekiwań. Średni czas dostępności oferty za okres od początku roku do października to 3,8 miesiąca.
-Ceny rynkowe domów są dalekie od dołka. Będziemy one prawdopodobnie spadać z miesiąca na miesiąc, aż dojdą do poziomu akceptowalnego przy obecny stopach. Myślę, że taką dolną granicą będzie 20 proc. spadek z lutowego szczytu - mówi Robert Kavcic, ekonomista Banku Montrealu.
