Donbas dalej gra

Katarzyna Jaźwińska
20-05-2005, 00:00

Ukraińcy zgodzili się podnieść cenę za majątek Huty Częstochowa. Dopłacą blisko 140 mln zł?

Wczoraj o 15.00 minął termin, w którym Donbas miał uzgodnić z Towarzystwem Finansowym Silesia (TFS) i zarządem Huty Częstochowa (HCz) cenę, jaką zapłaci za jej majątek. Dotychczas Ukraińcy proponowali 1,1 mld zł.

— Doszliśmy do porozumienia w sprawie ceny i Donbas został dopuszczony do kolejnego etapu negocjacji — mówi Tadeusz Wenecki, prezes TFS, właściciela Huty Stali Częstochowa, która dzierżawi majątek HCz.

— Wypełniliśmy warunki stawiane przez stronę sprzedającą — enigmatycznie twierdzi Konstanty Litwinow, reprezentant Donbasu.

Dla wierzycieli

Czy oznacza to, że Ukraińcy podniosą cenę? W końcu kwietnia zarządy Silesii i huty, czyli prowadzący przetarg, stawiali warunek: będą rozmawiać z Donbasem, jeśli podwyższy on cenę do proponowanej przez Mittal Steel, czyli koncern, który przegrał z częstochowskimi związkowcami. Hindusi proponowali bowiem 1,25 mld zł, o 140 mln zł więcej niż Ukraińcy. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że wczoraj Donbas obiecał, że podniesie cenę do poziomu nie niższego niż proponował Mittal Steel. To zaskakujące, bo dotąd przedstawiciele Donbasu podkreślali, że zwiększenie ceny może nastąpić kosztem ograniczenia wydatków na inwestycje lub pakiet socjalny.

— Postaramy się znaleźć takie rozwiązanie, by zaspokoić wierzycieli nie ograniczając inwestycji i pakietu — dodaje Konstanty Litwionow.

Donbas obiecał zainwestować w hutę 118 mln EUR i dać gwarancje zatrudnienia na siedem lat.

W interesie załogi?

Jego propozycje dla załogi są niemal takie same jak Mittal Steel. Załoga jest jednak skłonna zaakceptować Donbas, ponieważ w przeciwieństwie do Mittala, uważa ukraińską firmę za wiarygodnego inwestora. Z wyjątkiem Solidarności, która żąda gwarancji zatrudnienia do emerytury i 30 tys. zł bonusu. Co ciekawe, w kwietniu „S” optowała za Mittalem, choć ten oferował skromniejsze gwarancje.

Oprócz rozmów ze związkami, przed Donbasem stoi jeszcze jedno trudne zadanie. Politycy domagają się zagwarantowania współpracy huty — po wejściu inwestora — ze stoczniami. Jest ona bowiem dostarczycielem blach okrętowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Jaźwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Donbas dalej gra