"Dopasowana" kobieta na Wall Street

Kasia Szczepaniak
opublikowano: 2011-10-16 11:19

Kryzys na Wall Street jest sygnałem, że warto pomyśleć o zmianach w tej zdominowanej przez mężczyzn sferze. O tym jak bardzo negatywny wpływ na to środowisko ma wysokie stężenie testosteronu opowiada w swojej książce Nina Godiwalla.

Traumatyczne przeżycia często zmuszają nas do uważnemu przyjrzeniu się sytuacji i w rezultacie do zrewidowania swoich poglądów na życie. Zdaje się, że dla Niny Godiwalla takim przełomowym okresem okazały się lata 1997-1999, kiedy była zatrudniona w grupie Morgan Stanley na stanowisku młodszego analityka banku inwestycyjnego.

Nina Godiwalla
Nina Godiwalla
None
None

Jej książka, wydana w Stanach na początku tego roku, wzbudziła ogromne zainteresowanie, gdyż pokazała hermetyczny świat finansjery z perspektywy osoby o niższym statusie. Ta podrzędna pozycja w środowisku była wynikiem trzech czynników: płci, pochodzenia oraz braku koneksji. Zdaniem autorki podstawą szacunku było odpowiednie pochodzenie i znajomości zawierane w środowiskach dostępnych najbogatszym: prywatnych szkołach, klubach itp. Bez właściwych koligacji funkcjonowanie w tym świecie nie było możliwe. Dodatkową „przeszkodą” okazywało się bycie kobietą; zdarzały się sytuacje, kiedy klienci banku nie życzyli sobie udziału kobiet w negocjacjach, a bank zamiast pamiętać o równouprawnieniu podtykał klientowi pracownika „odpowiedniej” płci. W tym patriarchalnym systemie również kwestia molestowania seksualnego nie była rzadkością, a szkolenia w tym zakresie były traktowane z przymrużeniem oka i generalnie unikano ich jak ognia.

W świetle tych i innych historii niejednoznaczność tytułu książki „Suits: A Woman on Wall Street” nabiera silniejszych barw, jako że słowo ‘suits’ ewidentnie nie oznacza tu już tylko garniturów, ale i dopasowanie czy raczej jego brak. Choć gdyby pokusić się o to alternatywne tłumaczenie, to w sumie brzmiałoby optymistycznie „Pasuje: kobieta na Wall Street”. I może to właśnie jest wskazówka na przyszłość i remedium na problemy w świecie finansów, biznesu i polityki, które tradycyjnie były uważane za domeny mężczyzn? Może czas zacząć intensywniej szukać rozwiązań zrównoważonych, biorących pod uwagę nie tylko czynniki ekonomiczno-strategiczne, ale i kwestie jakości relacji międzyludzkich, które wpływają na życie zawodowe poszczególnych osób, ale także na efektywne funkcjonowanie instytucji jako takich.

Jaką naukę wyciągną pracodawcy z tej lektury w świetle ostatnich wydarzeń na Wall Street, trudno ocenić. Pewne jest natomiast, że Nina Godiwalla nauczyła się na błędach i próbuje przekazać swoją wiedzę innym. Obecnie jest szefową MindWorks, firmy, którą założyła, aby oferować szkolenia w zakresie radzenia sobie ze stresem oraz promować zdrowe warunki pracy, oparte na poszanowaniu człowieka. I to każdego rodzaju.