Dość spadków
W minionym tygodniu rynek akcji w dalszym ciągu wykazywał tendencję wzrostową. Tylko podczas jednej, wtorkowej sesji przyniosła ona lekki spadek indeksów. Warto zauważyć, że na dość istotnym poziomie kształtowały się obroty na parkiecie, które np. w środę — łącznie z notowaniami ciągłymi — miały wartość grubo ponad 630 mln zł, czyli były niższe o około 12 proc. od rekordowej pod tym względem sesji w dniu debiutu Polskiego Koncernu Naftowego.
JEST TO kolejny sygnał potwierdzający kontynuację tendencji wzrostowej, bowiem do łask powróciło więcej płynnych spółek, a ciężar wymiany już nie spoczywa tylko na kilku wybranych walorach. Poza tym warto zwrócić baczniejszą uwagę, jak znaczna część handlu odbywa się podczas notowań ciągłych i w związku z tym obecny system, w którym punktem odniesienia jest fixing z dnia poprzedniego, wydaje się — delikatnie mówiąc — nieporozumieniem.
W UBIEGŁYM tygodniu nastąpiła kolejna, dość znaczna zwyżka cen akcji, która wyrażona w indeksach dała łącznie 7-proc. przyrost głównego indeksu (WIG) i 8,4-proc. indeksu dużych spółek (WIG 20), dzięki czemu pierwszy z wymienionych indeksów uporał się już z dotychczasową linią trendu spadkowego.
INDEKS dużych spółek na analogicznej linii znalazł wsparcie i po raz kolejny szybciej dał pozytywny sygnał techniczny, tj. dotarł ponad szczyt ustanowiony pod koniec sierpnia bieżącego roku. Ocena dalszego kierunku, w jakim może podąża ć rynek akcji, wydaje się obecnie dosyć problematyczna.
GENERALNIE rynek akcji w dalszym ciągu potwierdza dużą siłę, czemu sprzyja również aprecjacja kursu złotego i zwyżka na giełdach światowych. Z kolei impet wzrostu cen walorów obecnych na warszawskim parkiecie jest dość znaczny, w związku z czym może dojść do korekcyjnych spadków.
PRZEMAWIA za tym także osiągnięcie, wspomnianej wcześniej, strefy oporu w postaci szczytów ustanowionych w okresie lipiec-sierpień 1999 roku. Kolejną cenną wskazówką może być zachowanie dotychczasowych liderów wzrostów – spółek wchodzących w skład indeksu WIG 20 – w przypadku zachowania potencjału wzrostowego powinna nastąpić kontynuacja dotychczasowej tendencji.