Dostawcy powinni dbać o swoje marki
Małym i średnim przedsiębiorstwom trudniej jest współpracować z supermarketami. Nie mając wypromowanej własnej marki produktów, decydują się często na produkcję wyrobów pod banderą marketu. Istnieje jednak ryzyko, że supermarket znajdzie producenta, który zaoferuje produkty po niższych cenach.
Na obecność na półkach supermarketu mogą pozwolić sobie tylko najbogatsi producenci. Niestety dla tych, którzy nie mają dość środków, aby wspierać sprzedaż własnych produktów, może okazać się to mało opłacalne. Jednak większość supermarketów pomaga na swój sposób w rozwoju niewielkich firm produkcyjnych. Sieci zaczęły tworzyć własne marki, które są tańsze od innych i promowane na koszt supermarketu.
Marka własna Geant nosi nazwę Lider Price. Według Lidii Deji z grupy Casino, udziałowca sieci Geant, pod tą banderą sprzedawane jest kilkadziesiąt produktów spożywczych i chemicznych. Ich produkcję Geant zleca małym i średnim firmom. Podwykonawcy wybierani są w drodze przetargu. Sieć sprawdza, czy dana firma jest w stanie wyprodukować dużą ilość produktów w krótkim czasie. Wyroby muszą mieć wysoką jakość, aby mogły skutecznie konkurować z innymi.
Stawianie na nogi
Współpraca z sieciami gwarantuje stały odbiór produktów oraz terminowe płatności.
— Ułożyliśmy ścieżkę rozwoju dla firm, współpracujących z nami przy produkcji naszej marki eco+. Z wyselekcjonowanymi kontrahentami zawieramy długoterminowe kontrakty — tłumaczy anonimowy pracownik E. Leclerc, francuskiej sieci supermarketów.
Dla wielu przedsiębiorstw produkcja dla supermarketów to szansa na stabilizację finansową.
— Producenci mają komfortowe warunki. Supermarkety regularnie zamawiają dużą ilość produktów, za które terminowo płacą. Dzięki temu firma ma szansę utrzymać się na powierzchni. Poza tym te produkty mają zapewnione najlepsze miejsca na półkach oraz kampanię reklamową wykraczającą poza mury sklepu — twierdzi Tomasz Podsiadłowski, cathegory management consultant z Memrb International Poland, Polskiego Biura Badań Marketingowych.
Dodaje, że według badań przeprowadzonych na rynku we Francji marka własna supermarketów ma przyszłość. Ostatnio panuje swoista moda na kupowanie przez zamożnych ludzi właśnie tego typu produktów, które są wysokiej jakości i tańsze niż konkurencyjne.
Zostać na lodzie
Według specjalistów z branży, są jednak dwie strony medalu. Stabilizacja finansowa gwarantowana przy współpracy z supermarketami nie jest wieczna, a przerwanie kontraktu stawia producenta w dość niezręcznej sytuacji.
— Dla niemarkowego producenta współpraca z sieciami to furtka bezpieczeństwa pod warunkiem, że produkcja marki własnej supermarketu nie zajmuje 100 proc. mocy produkcyjnych firmy. Uzyskane stąd dochody warto inwestować w promocję własnych brendów, które zapewnią przedsiębiorstwu egzystencję na czas dłuższy niż współpraca z siecią — uważa Grzegorz Frącek, dyrektor do spraw rozwoju w Sokpolu, firmie, która oprócz swoich markowych wyrobów produkuje również dla supermarketów.
Dodaje, że aby zachować równowagę w firmie, relacja produkcji wyrobów własnych do sieciowych powinna wynosić 50:50 proc.
Agnieszka Ostojska