Drobna kosmetyka budżetowa

MICH
opublikowano: 27-09-2011, 00:00

Wzrosną dywidendy, spadną wpływy z podatków, ale dochody pozostaną takie same.

W projekcie budżetu na 2012 r. Ministerstwo Finansów obniżyło o 2 mld zł prognozę dochodów z podatków, mimo utrzymania prognozy wzrostu gospodarczego na poziomie 4 proc. O 2 mld zł podniosło też prognozę dochodów z dywidend. Tym sposobem dochody budżetu państwa pozostały na prawie niezmienionym poziomie 292,8 mld zł. Ekonomiści nie są zaskoczeni. — Jest to kosmetyka, która niewiele wnosi, bo przed wyborami nie należy się spodziewać większych zmian i nie warto tych ruchów analizować. Po wyborach trzeba będzie przejrzeć projekt budżetu i dostosować go do realiów zmieniającej się gospodarki, a te na pewno oznaczają dużo niższy wzrost gospodarczy — komentuje Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. Korekty wzrostu i autopoprawki do budżetu po wyborach spodziewa się też Adam Antoniak z Banku BPH. — Utrzymanie prognozowanego tempa wzrostu to zaklinanie rzeczywistości. Ryzyko spowolnienia jest duże i widać to w mniejszych oczekiwaniach co do wpływów podatkowych — mówi Mateusz Szczurek, główny ekonomista ING. Zdaniem Marcina Mrowca, głównego ekonomisty Pekao, już wcześniej pojawiały się sugestie, że zakładane wpływy z podatków są zbyt optymistyczne, więc ich obniżenie go nie dziwi. — Kierunek zmian nie jest nierozsądny, ale dochody podatkowe mogą znacznie bardziej odbiegać od obecnych założeń — przyznaje Piotr Bielski. Część ekonomistów zgadza się natomiast z prognozowaną wielkością wpływów z dywidend ze spółek skarbu państwa. — Zwiększenie dywidend do 4 mld jest możliwe, zwłaszcza biorąc pod uwagę dobre wyniki KGHM. Wygenerowanie dodatkowych 2 mld zł jest kwestią odpowiedniego podziału zysków — twierdzi Adam Antoniak. Zgadza się z nim Mateusz Szczurek, który wzrost dywidend tłumaczy dobrymi wynikami spółek i możliwością wyhamowania prywatyzacji. W dwukrotnie wyższe wpływy z dywidend od zawartych w projekcie budżetu trzy miesiące temu powątpiewa ekonomista BZ WBK. — Zastanawia mnie nie kierunek, lecz skala tych zmian. Można rzeczywiście oczekiwać, że dywidendy będą wyższe, ale czy aż tyle — mówi Piotr Bielski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MICH

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu