Drobne zmiany ułatwią inwestycje

opublikowano: 07-08-2019, 22:00

Nowelizacja przepisów budowlanych, którą rząd nazywa deregulacją, podoba się prawnikom

Po kontrowersjach wokół uchwalonej przez Sejm w lipcu 2018 r. ustawy lex deweloper (nazywanej też specustawą mieszkaniową) każda propozycja zmian w prawie budowlanym wywołuje ciarki na plecach prawników. Tym razem jednak zmiany zapowiadane przez Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju nie budzą aż tylu kontrowersji. Przyjęty pod koniec lipca przez Stały Komitet Rady Ministrów (SKRM) projekt nowelizacji prawa budowlanego ma wprowadzić ułatwienia przy składaniu wniosków o pozwolenie na budowę, a także całkowicie znieść taki obowiązek w przypadku bankomatów, biletomatów, wpłatomatów, paczkomatów i automatów z napojami. Ułatwi też legalizację starych, 20-letnich samowoli budowlanych, które często kończą jako pustostany. Gdy tylko przyjmie go rząd, projekt będzie miał otwartą drogę do Sejmu i — zdaniem autorów — szansę na uchwalenie jeszcze w tej kadencji.

Mniejsze ryzyko…

— Proponowane zmiany wpisują się w postulaty liberalizacji prawa budowlanego, co należy ocenić pozytywnie. Wiele z nich nie jest zaskoczeniem dla rynku — to odpowiedź na postulaty zgłaszane od lat. W niektórych przypadkach projekt idzie nawet dalej. Trudno ocenić, czy w praktyce nie spowoduje to komplikacji dla inwestorów — mówi Marta Bijak-Haiduk, adwokat z kancelarii Linklaters.

Podobnego zdania jest Marta Hincz, radca prawny w kancelarii PwC Legal.

— Nie są to zmiany rewolucyjne, ale znaczące. Kwestie, które mają być uregulowane, powodują dzisiaj zatory i opóźnienia w inwestycjach. Pytanie, co ostatecznie zostanie zapisane w ustawie — komentuje Marta Hincz.

Zdaniem prawników ukłonem w kierunku deweloperów i inwestorów jest propozycja ograniczenia do 5 lat okresu, w którym można stwierdzić nieważność decyzji o pozwoleniu na budowę (od momentu jej wydania). To kwestia, której uregulowania rynek domaga się od wielu lat.

— Nie będzie możliwości stwierdzenia nieważności decyzji o pozwoleniu na budowę po upływie 5 lat od dnia jej doręczenia lub ogłoszenia, podobnie jak pozwolenia na użytkowanie po 5 latach od dnia, w którym decyzja stała się ostateczna. To korzystna zmiana, oznacza poprawę stabilności rozstrzygnięć w procesie inwestycyjnym — mówi Marta Hincz.

a2bc4ae2-8c2e-11e9-bc42-526af7764f64
Puls Samorządu
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE
Puls Samorządu
autor: Aleksandra Rogala
Wysyłany raz w tygodniu
Aleksandra Rogala
Newsletter o inwestycjach i finansach lokalnej administracji.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

— Możliwość stwierdzenia nieważności decyzji, zwłaszcza przy dużych transakcjach na rynku nieruchomości, bywa często problematyczna. Dla inwestora to ryzyko, bo w zasadzie dziś nie ma żadnej cezury czasowej. Zdarza się, że podnosi to koszty transakcji. Projekt jest w tej kwestii zgodny z orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego — twierdzi Marta Bijak-Haiduk.

Eksperci chwalą też projekt ograniczenia wymogów związanych z oceną oddziaływania planowanej inwestycji, koniecznej przy staraniu się o pozwolenie na budowę.

— Powinno to pozytywnie wpłynąć na proces uzyskiwania decyzji, ponieważzmniejszy ryzyko zaskarżenia pozwolenia przez właścicieli nieruchomości sąsiednich — mówi Marta Bijak- Haiduk.

…mniejsza biurokracja

Wątpliwości może budzić wprowadzenie nowego elementu projektu budowlanego, tj. projektu technicznego (do tej pory był on częścią projektu zagospodarowania terenu i architektoniczno-budowlanego). Będzie on obejmować m.in. opis konstrukcji obiektów, charakterystykę energetyczną oraz projektowane niezbędne rozwiązania techniczne i materiałowe. Nie będzie załączany do wniosku o wydanie pozwolenia na budowę.

— Trudno jednoznacznie ocenić tę propozycję, biorąc pod uwagę możliwą sytuację, w której po wybudowaniu obiektu, w trakcie uzyskiwania pozwolenia na użytkowanie okaże się, że projekt techniczny nie odpowiada w pełni projektowi architektoniczno-budowlanemu — mówi Marta Bijak- Haiduk.

Prawnicy chwalą natomiast m.in. propozycję ułatwień w legalizacji starych samowoli budowlanych i odbiurokratyzowanie kwestii poprowadzenia przyłączy mediów do budynków. Projekt nowelizacji zakłada, że projektanci będą mieli obowiązek sprawdzenia, czy budynki mieszalne można podłączyć do sieci ciepłowniczej. Jeśli firma zarządzająca siecią będzie opóźniać wydanie warunków, zapłaci karę. Ustawa wprowadzi też zakaz pobierania przez przedsiębiorstwa wodno-kanalizacyjne opłaty za wydanie warunków technicznych przyłączenia do sieci.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy