Drobny biznes nie chce przeć do przodu

Jacek Kowalczyk
opublikowano: 17-06-2011, 00:00

Mniej niż połowa szefów mikrofirm myśli o rozwoju. Zazwyczaj są zadowoleni z tego, co już mają.

Mniej niż połowa szefów mikrofirm myśli o rozwoju. Zazwyczaj są zadowoleni z tego, co już mają.

Małe jest piękne — tak myśli o swoim biznesie większość drobnych przedsiębiorców w Polsce. Jak wynika z badania Microfinance Centre i Fundacji Kronenberga, tylko 41 proc. mikroprzedsiębiorców (zatrudniających maksymalnie dziewięć osób) myśli o jakimkolwiek rozwoju — wprowadzaniu na rynek nowych produktów, zdobywaniu klientów i rynków. Reszta albo zadowolona jest z obecnej wielkości firmy i zakresu jej działalności (30 proc.), albo jest w tak trudnej sytuacji, że raczej walczy o życie (25 proc.), albo w ogóle nie analizuje swojej firmy pod kątem rozkręcenia biznesu (4 proc.).

— Drobne firmy, zwłaszcza po kryzysie, rzadko myślą o rozwoju. Tylko jedna piąta ma jasno określoną strategię wzrostu — to taki sam odsetek, jaki stanowią te firmy, które rozważają zakończenie działalności — mówi Grzegorz Galusek, prezes Microfinance Centre.

Według ekspertów, ta pasywna postawa bierze się po prostu z mentalności większości przedsiębiorców.

— Wpadają często w samozadowolenie. Stan, w jakim firma została założona, często ich satysfakcjonuje, nie myślą o wzroście i rozwoju. Ten brak ambicji sprawia, że w Polsce stosunkowo niewiele firm przeskakuje z kategorii "mikro" do kategorii "mała" — mówi Paulina Zadura-Lichota, dyrektor w Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.

Jeszcze bardziej niechętni mikroprzedsiębiorcy wobec możliwości korzystania z zewnętrznych źródeł finansowania. W ostatnich dwóch latach z kredytu bankowego skorzystała tylko co czwarta firma (27 proc.). Trzy czwarte (76 proc.) wykorzystywało do tego własne oszczędności.

— Drobni przedsiębiorcy w Polsce boją się iść do banku po finansowanie. Traktują kredyt jako potencjalne zagrożenie dla firmy lub jako ostateczność, kiedy dzieje się coś złego. Po pieniądze chętniej niż do banku idą do rodziny — mówi Anna Skulimowska, dyrektor w banku Citi Handlowy.

Pasywność przedsiębiorców ma jednak też swoje plusy. Mniej wystawiają biznes na ryzyko, dzięki czemu są bardziej odporni na wahania koniunktury.

— To są zwykle przedsiębiorstwa, które trwają na rynku bardzo długo, często przez większość życia właściciela. Brak chęci do podejmowania ryzyka sprawia, że są to firmy bardzo stabilne, odporne na wszelkie kryzysy. Mają klientów, mocną markę i duże poczucie bezpieczeństwa — przekonuje Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Kowalczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy