Droga do rewolucji

opublikowano: 17-07-2014, 00:00

Transport: Za 10 lat nie będzie już kierowców. Będą menedżerowie transportu. A równie ważna jak droga stanie się komunikacja

Zdaniem przedstawicieli koncernu Daimler już za 10 lat samochody ciężarowe będą zdolne do samodzielnej jazdy europejskimi drogami szybkiego ruchu. Na razie pokazali ciężarówkę, która część trasy może pokonać bez udziału kierowcy. To jeszcze prototyp, ale jeśli za te 10 lat takie rozwiązanie stanie się normą, to na dobre zmieni to transport drogowy. Wpłynie na reorganizację łańcuchów logistycznych oraz — to raczej nadzieja niż plan — usprawni ruch drogowy.

MENEDŻER CIĘŻARÓWKI: Kierowca przyszłości bardziej będzie zarządzał transportem, niż prowadził samochód – przynajmniej według Daimlera. Na szczęście koncern nie zakłada całkowitej eliminacji „czynnnika ludzkiego” z transportu drogowego. Na razie. [FOT. ARC]
MENEDŻER CIĘŻARÓWKI: Kierowca przyszłości bardziej będzie zarządzał transportem, niż prowadził samochód – przynajmniej według Daimlera. Na szczęście koncern nie zakłada całkowitej eliminacji „czynnnika ludzkiego” z transportu drogowego. Na razie. [FOT. ARC]
None
None

— Jedna ze znaczących tendencji w logistyce wymusza na operatorach flot ciężarowych pełną transparentność pojazdów, ruchu, tras i kierowców. Śledzenie pozycji ciężarówki, monitorowanie i zarządzanie czasem pracy kierowcy, stanem paliwa w baku oraz korygowanie w czasie rzeczywistym tras pojazdów ma zredukować puste przebiegi i poprawić planowanie. Eksperci szacują, że włączenie samochodów ciężarowych do systemu komunikacyjnego typu car-to-car, który na bieżąco monitoruje i przekazuje dane dotyczące ruchu na drogach, ich stanu oraz ewentualnych zagrożeń, umożliwi zmniejszenie zużycia paliwa o przynajmniej 10 proc. — opowiada Paweł Trębicki, dyrektor zarządzający Raben Transport.

No a poza tym transport nierozerwalnie jest przecież związany z zapewnieniem bezpieczeństwa w ruchu drogowym.

Pomysł na transport

Prognozy wskazują, że nasilenie ruchu towarowego w Europie będzie rosło. A główny ciężar rozwoju przypadnie na transport drogowy. W badaniu z 2012 r. Eurostat wskazuje, że około 76 proc. ruchu towarowego w Unii Europejskiej przypada właśnie na transport drogowy. W opublikowanym niedawno raporcie „2030 traffic forecast” niemiecki minister transportu przewiduje, że tylko w Niemczech w ciągu kilkunastu lat natężenie transportu samochodowego wzrośnie o 39 proc.

Natomaist eksperci ze szwajcarskiej firmy doradczej ProgTrans spodziewają się, że w latach 2008-25 ruch towarowy w UE wzrośnie o około 20 proc. Inne źródła, takie jak Ifmo — Instytut Badań Mobilności — przewidują roczny wzrost o 2 proc. przy uwzględnieniu dynamicznego rozwoju gospodarczego. Oznacza to, że do roku 2050 zapotrzebowanie na transport się podwoi. Jeśli uwzględnić nawet zaledwie 0,7 proc. wzrostu ruchu towarowego, to jego natężenie i tak zwiększy się o prawie 30 proc.

Przeciążona infrastruktura to jedynie część scenariusza na przyszłość. Sytuację pogarsza rosnąca presja finansowa wywierana na firmy zajmujące się drogowym przewozem towarów. Rosną ceny paliw i opłaty drogowe, a ciężarówki drożeją z uwagi na coraz bardziej restrykcyjne wymagania prawne.

— Sektor transportowy korzysta dzisiaj ze znacznego postępu, jaki producenci aut użytkowych poczynili w ostatnim czasie. Mam na myśli zwłaszcza wydajniejsze i cichsze ciężarówki. Uzyskano wydajność, która jeszcze kilka lat temu wydawała się praktycznie nieosiągalna — zauważa prof. dr inż. Uwe Clausen, dyrektor Instytutu Fraunhofera, odpowiedzialny za transport i logistykę.

Transport przyszłości

Przedstawiciele Daimlera, wychodząc z założenia, że zastąpienie drogowego przewozu towarów innymi środkami transportu jest możliwe tylko w ograniczonym stopniu, zainicjowali program „Shaping Future Transportation”. W ogromnym uproszczeniu zakłada on lepsze wykorzystanie infrastruktury, wprowadzenie bardziej zintegrowanych systemów wspomagających i telematycznych oraz stworzenie atrakcyjniejszych warunków pracy dla kierowców.

Nowe możliwości stwarzają inteligentne technologie komunikacji — Vehicle-to-Vehicle (pojazd-pojazd) i Vehicle-to-Infrastructure (pojazd- -infrastruktura). Właśnie w nich naukowcy i projektanci widzą znaczny potencjał, jeśli chodzi o rozwój tzw. autonomicznych, czyli samodzielnych samochodów.

— Dzięki wielu niezwykłym osiągnięciom z ostatnich dwóch lat, takim jak komputer IBM Watson czy samochód Google, rozpoczynamy nową epokę sztucznej inteligencji — a mianowicie łączność masową. Istotną rolę odgrywa tu „internet rzeczy”, który reprezentuje ekspansję internetu — jego użytkownicy to już nie tylko ludzie, ale również rzeczy, przedmioty, takie jak system czujników w samochodzie, stacje klimatyczne, systemy przetwarzania danych w inżynierii produkcji i inne zdolne do interakcji z otoczeniem.

Dzięki temu możliwe są całkowicie nowe formy kooperacji między systemami technicznymi, zwłaszcza jeśli chodzi o ruch drogowy i mobilność — przekonuje prof. Sabina Jeschke, dyrektor wydziału zarządzania informacjami w budowie maszyn na uniwersytecie RWTH w Akwizgranie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Bołtryk

Polecane