Droga ropa grzeje PGNiG

Jak na spółkę górniczą przystało, rosnące ceny kopalin nakręcają wyniki gazowego kolosa. Dywidenda nie będzie niższa, a zagrożenia równoważą potencjalne szanse

Niemal trzy czwarte wyniku EBITDA wypracowanego przez Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo (PGNiG) w trzecim kwartale 2017 r. pochodziło z segmentu poszukiwanie i wydobycie. W czwartym kwartale 2017 r. było to 63 proc., a w pierwszych trzech miesiącach 2018 r. — tylko 52 proc. Tymczasem ceny ropy i gazu pozostają w trendzie wzrostowym, a wydobycie polskiej spółki nie spada (w przypadku ropy nawet rośnie). Na spadek znaczenia segmentu upstream trzeba jednak patrzeć przez pryzmat sezonowości segmentu dystrybucyjnego i obrotu, które w zimie radzą sobie lepiej niż w ciepłych miesiącach. W liczbach bezwzględnych EBITDA z działalności wydobywczej była na początku roku nieco wyższa niż w pierwszym kwartale 2017 r. i ponad pół miliarda wyższa niż w każdym następnym kwartale 2017 r. Tymczasem jeszcze w 2016 r. kwartalna EBITDA segmentu wydobywczego wynosiła zaledwie kilkanaście procent ogółu EBITDA.

— Im wyższe są ceny ropy i gazu, tym znaczenie segmentu wydobywczego rośnie. Ale jeśli się patrzy na oczyszczone wyniki, to udział segmentu wydobywczego oscylował od dawna w okolicach 50 proc. To jeden z filarów działalności PGNiG. Pozornie znaczenie wydobycia gwałtownie wzrosło w 2017 r., ale wynikało to ze zmiany metodologii rozliczenia segmentów.Spółka zdecydowała się rozliczać handel między segmentem wydobywczym a dystrybucyjnym po cenach rynkowych, zaprzestając „dotowania” sprzedaży gazu użytkownikom końcowym przez kopalnie. Stąd mogło powstać wrażenie, że znaczenie wydobycia nagle wzrosło — tłumaczy Kamil Kliszcz, dyrektor departamentu analiz giełdowych mBanku.

Jako że ceny ropy (ich pochodną są ceny gazu) wciąż pną się w górę, a mamy już niemal połowę roku, dobrze to też wróży wynikom PGNiG za 2018 r.

— Szacuję, że wynik netto w całym 2018 r. będzie wyższy niż w 2017 r. Będzie na to wpływać przede wszystkim segment wydobywczy, który powinien nadrobić wyniki segmentów będących pod presją — uważa Krzysztof Pado, analityk

Domu Maklerskiego BDM. To zaś oznacza szansę, że dywidenda wypłacana w 2019 r. nie będzie niższa od tej z 2018 r. Może to istotnie wyróżnić PGNiG na tle innych spółek skarbu państwa. Oficjalnych rekomendacji dywidendowych PGNiG jeszcze nie ma, ale w połowie maja 2018 r. Piotr Woźniak, prezes PGNiG, zapowiedział, że nie wyobraża sobie niewypłacania dywidendy. Zapowiedział też, że PGNiG trzyma się strategii zakładającej przeznaczenie na dywidendę do 50 proc. skonsolidowanego zysku netto. Górna granica tego przedziału oznacza 25 groszy na akcję i taki jest też konsens oczekiwań analityków zebrany przez agencję Bloomberg. W stosunku do obecnej ceny giełdowej daje to stopę dywidendy przekraczającą 4 proc. Konsens zakłada, że w 2019 r. dywidenda wzrośnie do 28 groszy.

— Obawy o to, że tak jak w innych spółkach skarbu państwa potencjalna dywidenda zostanie wydana na inne cele, istnieją. Ale, moim zdaniem, PGNiG dość jasno komunikuje swoje plany inwestycyjne — zaznacza Kamil Kliszcz.

Taryfa pod presją

Drugim co do ważności segmentem działalności PGNiG jest dystrybucja, czyli sprzedaż gazu użytkownikom końcowym. W pierwszym kwartale wygenerowała 29 proc. EBITDA spółki. W liczbach bezwzględnych były to 763 mln zł, o 10 proc. więcej niż w pierwszym kwartale 2017 r. W połowie marca 2018 r. Urząd Regulacji Energetyki (URE) zatwierdził jednak taryfę, która w obecnej sytuacji makroekonomicznej nie jest zbyt korzystna dla PGNiG.

— Wydaje się, że byłaby szansa na zmianę taryfy, bo ceny ropy i kurs amerykańskiego dolara są wyżej, niż były na początku roku. Trzeba też pamiętać, że ceny gazu rosyjskiego są oparte na rynkowej średniej dziewięciomiesięcznej. Nie znamy dokładnej formuły ich ustalania, bo nigdy nie została ujawniona, ale przy takich kursach ropy i dolara kontrakt rosyjski raczej niekorzystnie wpływa na wyniki PGNiG — ocenia Krzysztof Pado.

W ciągu roku udział kierunku wschodniego w imporcie gazu zmniejszył się z 84 do 78 proc. Szef PGNiG nie pozostawia jednak złudzeń co do szybkiego uniezależnienia się od Gazpromu. — Mamy więcej ryzyka niż większość firm europejskich, a tym ryzkiem jest długoterminowy kontrakt z Gazpromem. Tego ryzyka nie zniwelujemy. W pierwszej kolejności musimy brać gaz rosyjski, bo musimy zań zapłacić niezależnie od tego, czy go zużyjemy czy nie — przypomina Piotr Woźniak. W sprawie złożenia wniosku do URE o zmianę taryfy szefowie PGNiG wypowiadają się wymijająco.

— Zmiany na rynkach energetycznych, które następują w ostatnim okresie są bardzo gwałtowne. Mamy zawirowania dotyczące np. Iranu, Wenezueli, dziwnej zimy w tym roku. Nie powiem, czy będziemy wniosek składali i jaki, ale niewątpliwie są przesłanki ku temu, by sprawdzić czy nasz taryfa detaliczna jest na odpowiednim poziomie — mówi Maciej Woźniak, wiceprezes PGNiG.

Z arbitrażem różnie bywa

Sam Gazprom to jednak nie tylko zagrożenie, ale również jakaś szansa na ekstra pieniądze. Pytanie tylko — jaka? PGNiG jest z rosyjskim koncernem w sporze arbitrażowym. Może go zarówno wygrać, jak i przegrać. Niedawno jednak Gazprom przegrał arbitraż z Ukrainą i… zachowuje się jakby wyroku nie było.

— W przypadku PGNiG tak być nie musi. Po wygranej w poprzednim arbitrażu PGNiG dostało kilkaset milionów dolarów — zaznacza Krzysztof Pado.

— Przypadek Ukrainy jest nieco inny. Tam nie ma możliwości potrącenia należności z bieżących faktur, bo Ukraina od Rosji gazu już nie kupuje. W przypadku PGNiG wystarczy po prostu skorygować faktury za gaz. Oczywiście można sobie wyobrazić sytuację, w której Gazprom po prostu przestanie gaz do Polski dostarczać, ale utrata tak dużego odbiorcy nie jest racjonalna z punktu widzenia Gazpromu — komentuje Kamil Kliszcz.

2,67 mld zł Tyle wyniosła EBITDA PGNiG w pierwszym kwartale 2018 r...

1,57 mld zł ...a tyle zysk netto.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Kamil Kosiński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Droga ropa grzeje PGNiG