Droga ropa sama recesji nie wywoła, ale strach już tak

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2026-03-23 18:11

Żeby świat wszedł w recesję, Cieśnina Ormuz musiałaby być zamknięta przez ponad pół roku. Taki wniosek można wysnuć z symulacji Fedu z Dallas.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Wstrząs wywołany przez zablokowanie transportu energii z Zatoki Perskiej jest ogromny dla rynków surowcowych i w coraz większym też stopniu dla finansowych. Ale światowa gospodarka ma wiele buforów, by wytrzymać kilka miesięcy takiego zaburzenia. Gorzej byłoby, jeżeli zamknięcie przedłuży się na 6-9 miesięcy. Wtedy będziemy mieli do czynienia z warunkami recesyjnymi i nawet samo oczekiwanie takiego wstrząsu może już być kosztowne.

Symulacja ekonomistów Rezerwy Federalnej z Dallas pokazuje, że jeden kwartał zamknięcia Cieśniny Ormuz i tym samym usunięcie 20 proc. światowych dostaw ropy wywoła obniżenie średniorocznej dynamiki światowego PKB o 0,2 pkt proc.* Nie byłoby to coś, o czym świat będzie długo pamiętał. Ale już trzy kwartały zamknięcia obniżą PKB o 0,7 proc., co będzie spójne z recesją. Taka skala spowolnienia w skali świata oznacza poważny wstrząs, choć wciąż nieporównywalny z kryzysem finansowym czy pandemią. I nieporównywalny z tym, co działo się w latach 70. XX wieku. Wtedy fizyczne zaburzenia produkcji ropy były relatywnie mniejsze niż dziś, ale gospodarka była bardziej energochłonna i mniej elastyczna niż obecnie.

Te szacunki ograniczają się do rynku ropy i nie uwzględniają szerszego kontekstu związanego z zaburzeniami dostaw gazu, nawozów czy innych surowców. Ale z kolei bazują one na bardzo radykalnym scenariuszu redukcji dostaw - w rzeczywistości zamknięcie Cieśniny Ormuz usuwa z globalnego rynku ok. 10 proc. ropy, a nie pełne 20 proc.

Najciekawszy wniosek z analiz Fedu z Dallas jest jednak inny. Same ceny ropy oddziałują na gospodarkę mniej niż szeroka niepewność makroekonomiczna. To, że ludzie się boją ma większy wpływ na gospodarkę niż to, że płacą więcej za paliwo. Dlatego znacznie ważniejsze są informacje o zniszczeniach infrastruktury w Zatoce Perskiej niż o bieżącym przepływie ropy. Świat ma zapasy, które wystarczą na uzupełnienie niedoborów przez kilka miesięcy. Natomiast im więcej zniszczeń infrastruktury, tym dłuższy okres zaburzeń dostaw, większa reakcja inwestycji firm na świecie i tym samym głębsza reakcja gospodarki.

Dodałbym do tego istotny element, często pomijany w podobnych symulacjach: pełnowymiarowy kryzys rzadko wynika ze zwykłych fluktuacji, takich jak wzrost cen ropy nawet o 100 czy 150 proc. Biznes i konsumenci rozumieją, że takie wahania są wpisane w cykl rynkowy i mają charakter tymczasowy. Prawdziwe recesje rodzą się z nieoczekiwanych pęknięć systemowych. W latach 70. był to upadek systemu Bretton Woods i drastyczne zacieśnienie polityki monetarnej, na przełomie lat 80. i 90. kryzys oszczędnościowo-pożyczkowy w USA, w 2001 roku pęknięcie bańki internetowej, a później wielki kryzys finansowy i pandemia. Kryzys to moment, w którym system nagle ujawnia swoje wcześniej niewidoczne, strukturalne błędy

Wróćmy do bieżących okoliczności. Niestety wiele analiz wskazuje, że Europa Środkowa jest bardziej narażona na skutki kryzysu energetycznego niż średnia światowa. Wynika to z wysokiej energochłonności i uzależnienia od zagranicznych dostaw surowców. Wspomniana analiza nie rozważa skutków regionalnych, ale zaburzenia dostaw surowców mają zawsze większy wpływ na importerów niż eksporterów.

Natomiast buforem bezpieczeństwa dla Polski w 2026 r. będzie fakt, że wiele inwestycji realizowanych w kraju jest niezwiązanych z koniunkturą, a bardziej z napływem funduszy europejskich. Więc ostatecznie wpływ kryzysu energetycznego na polską gospodarką może nie być bardzo odmienny od przeciętnej światowej.

Na razie jesteśmy w sytuacji, kiedy makroekonomiczne efekty wydają się zauważalne, ale nie recesyjne.

*Szacunki Fedu z Dallas są wykonane kwartał po kwartale, natomiast przekształcenia na dane średnioroczne wykonałem sam.

Możesz zainteresować się również: