Utrzymanie dróg w trybie awaryjnym

Katarzyna KapczyńskaKatarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2021-06-06 20:00

GDDKiA ma problem z szybkim wyłonieniem wykonawcy, który będzie serwisował gdańskie trasy. Wymyśliła plan B.

Przeczytaj tekst i dowiedz się:

  • Jaki budżet przeznaczyła GDDKiA na kontrakty na serwisowanie gdańskich tras, a jakie otrzymała oferty
  • Na czym polega plan B

Wojna cenowa utrudnia szybki wybór wykonawcy odpowiedzialnego za utrzymanie dróg w regionie gdańskim. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) ogłosiła przetarg, którego wartość wyceniła na prawie 638 mln zł. Głodni kontraktów przedsiębiorcy złożyli oferty znacznie niższe od kosztorysu, opiewające na nieco ponad 380 mln zł. Kontrakt jest podzielony na cztery zadania, ale jeden wykonawca może wygrać tylko dwa. GDDKiA ma jednak problem z ich szybkim wyborem. Ogłosiła więc kolejny przetarg, tym razem na awaryjne utrzymanie dróg w regionie gdańskim od lipca do końca września tego roku.

— Postępowanie na awaryjne utrzymanie dróg krajowych administrowanych przez oddział GDDKiA w Gdańsku, zostało ogłoszone na wypadek, gdyby postępowanie główne przeciągnęło się w czasie. W głównym przetargu wpłynęło dużo ofert, które są weryfikowane m.in. pod kątem rażąco niskiej ceny. Nie możemy też wykluczyć odwołań oferentów. Postępowanie awaryjne ma na celu zabezpieczenie najważniejszych czynności utrzymania dróg do czasu rozstrzygnięcia głównego przetargu i podpisania umowy — informuje Szymon Piechowiak, rzecznik GDDKiA.

Termin składania ofert upływa 8 czerwca. Dyrekcja obawia się odwoławczej batalii w przetargu głównym, tymczasem to postępowanie na utrzymanie awaryjne już zostało oprotestowane. Zastrzeżenia zgłosiła firma FBSerwis z grupy Budimex. Jej wątpliwości wzbudziły zapisy w specyfikacji dotyczące szerokiego katalogu kar, które mogą być nałożone na wykonawcę awaryjnego utrzymania nawet za drobne uchybienia. FBSerwis zwrócił także uwagę, że w kontrakcie awaryjnym zamawiający będzie mógł potrącać kary z wynagrodzenia wykonawcy albo uruchamiać gwarancję dobrego wykonania, mimo że obecne przepisy covidowe chronią przedsiębiorców przed takim działaniem. GDDKiA informuje jednak, że to odwołanie zostało wycofane. Postępowanie na awaryjne utrzymanie może być więc kontynuowane.

Okiem przedsiębiorcy
Zdążyć przed zimą
Grzegorz Bagiński
dyrektor zarządzający Saferoad Polska

Na spotkaniu z GDDKiA apelowaliśmy, by opracowała harmonogram ogłaszania przetargów z wyprzedzeniem, a nie na ostatnią chwilę. Chodzi o to, by wyłaniać wykonawców przed okresem zimowym, bez konieczności postępowań awaryjnych. W przetargu w regionie gdańskim musimy liczyć się z tym, że nie uda się wyłonić wykonawcy głównego przed zimą. Tymczasem, zgodnie z wymogami przetargowymi, musi on dysponować nowym sprzętem. Tylko kiedy ma go kupić? Trudno wymagać od wykonawców, że kupią maszyny, nie mając pewności, czy zdobędą zamówienie. My raz zaryzykowaliśmy i kupiliśmy sprzęt przed podpisaniem umowy, której realizacja rozpoczynała się w styczniu. Znam jednak przypadki, kiedy przedsiębiorcy zaryzykowali i zainwestowali w maszyny, bo zamawiający uznali ich oferty za najkorzystniejsze, ale po protestach konkurentów zostały odrzucone, a wykonawcy zostali z nowymi maszynami.