Drogie zwolnienie prezesów

Ewa Szczecińska
opublikowano: 08-12-2006, 00:00

Prognoza zysku ścięta, choć miesiąc temu spółka ją podtrzymała. Tuż przed korektą jeden z prezesów sprzedał akcje. Przypadek?

Nagły zwrot w turystycznych Interferiach z grupy KGHM. Niespełna miesiąc temu Adam Milanowski, dyrektor finansowy niedawnego giełdowego debiutanta, chwalił się na łamach „PB” dobrymi wynikami po dziewięciu miesiącach i podtrzymał tegoroczną prognozę zysku 4,7 mln zł. Wczoraj spółka przekreśliła te kalkulacje. Zysk netto ma wynieść 3,7 mln zł, a operacyjny 4 mln zamiast 5,4 mln zł. Spółka tłumaczy się m.in. kosztami odpraw dla byłego zarządu. Tyle że zmiana prezesów nastąpiła na przełomie marca i kwietnia.

— Koszty odpraw powinny być wcześniej ujęte w prognozach. Trudno zrozumieć, dlaczego z tym zwlekano — ocenia Dorota Puchlew z DM PKO BP.

— Musieliśmy wypłacać wynagrodzenia byłym prezesom przez kilka miesięcy. Te wydatki zamknęły się kwotą aż 600 tys. zł. Korekta prognozy w kwietniu nie była zasadna, bo spółka miała nadwyżkę na wyniku na sprzedaży, co kompensowało wartość odszkodowań dla byłych członków zarządu — mówią Mirosław Gojdź, prezes, i Andrzej Bukowczyk, wiceprezes Interferii.

Inne przyczyny cięcia prognoz to „wyższe koszty związane z obsługą procesu inwestycyjnego i dodatkowe koszty związane z obsługą spółki notowanej na GPW”.

— Chodzi m.in. o koszty związane z dotarciem do Warszawy na spotkania z instytucjami finansowymi. Ponadto zwiększono liczbę członków rady nadzorczej z trzech do pięciu — mówią prezesi Interferii.

Niespodziewane cięcie prognoz na kilka godzin zachwiało wiarą giełdowych graczy, który w miesiąc wywindowali kurs spółki z około 6 do 14,86 zł. Tuż po rozpoczęciu wczorajszej sesji akcje traciły nawet 16 proc., by odrobić stratę.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że na dziewięć dni przed komunikatem o rewizji prognoz wiceprezes Andrzej Bukowczyk sprzedał ponad 4,3 tys. walorów. Przypadek?

— Nie doszło do nadużycia. Wiceprezes dokonał zbycia akcji po średniej cenie 10,43 zł. Kurs 4 grudnia osiągnął 14,86 zł. Nawet zakładając zbycie papierów po aktualizacji prognozy, cena za akcję, którą mógł osiągnąć, oscylowałaby wokół 13 zł — wyjaśnia Mirosław Gojdź.

Zdaniem Konrada Smoka ze Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych, powinna to jednak zbadać Komisja Nadzoru Finansowego.

— Zawsze istnieje podejrzenie, kiedy osoba, która ma dostęp do informacji, przed publikacją ważnego komunikatu sprzedaje znaczną liczbę akcji — mówi Konrad Smok.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Szczecińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy