Drogowcy radzą sobie najlepiej

Marcin Bołtryk
opublikowano: 2004-08-05 00:00

Rośnie sprzedaż usług transportowych. Zdaniem przedsiębiorców z branży, to dopiero początek prawdziwego ożywienia.

Główny Urząd Statystyczny opublikował niedawno raport o sytuacji gospodarczo-społecznej w Polsce w I półroczu 2004. Wynika z niego, że sprzedaż usług transportowych była o 8,7 proc. wyższa niż w analogicznym okresie roku ubiegłego.

Fakty...

Większy niż przeciętnie wzrost sprzedaży odnotowano w transporcie samochodowym i lotniczym oraz działalności agencji transportowych. W transporcie kolejowym, rurociągowym oraz żegludze morskiej sprzedaż spadła.

Taborem jednostek transportowych przewieziono w I półroczu 2004. 151,5 mln ton ładunków, czyli o 0,6 proc. więcej niż przed rokiem. Wzrost ilości ładunków nastąpił we wszystkich rodzajach transportu z wyjątkiem żeglugi morskiej, gdzie przewozy zmalały o 3,8 proc., osiągając poziom 25,4 mln ton.

W transporcie kolejowym przewieziono 78,5 mln ton ładunków, czyli o 1,1 proc. więcej niż rok wcześniej. Transport samochodowy wykorzystany został do przewiezienia 34,8 mln ton ładunków, a wynik ten jest o 5,8 proc. wyższy od zeszłorocznego.

…i komentarze

— Samochody, co potwierdza raport GUS, wciąż są najważniejszym środkiem transportu, a dominująca pozycja kolei pozostaje tylko i wyłącznie efektem przeprowadzania pomiaru w tonach, co przy objętościowym charakterze dzisiejszych ładunków jest miarą obarczoną dużym błędem — przekonuje Jerzy Juszkiewicz, do- radca zarządu w VOS Logistics Polska.

Dodaje, że porównanie skuteczności firm korzystających z dróg z tymi, które przewożą ładunki masowe po torach, wyraźnie pokazuje, kto we współczesnych realiach rynkowych wygrywa walkę o klienta.

— Jakim zmartwieniem mogłoby być nasze 700 samochodów, które już w grudniu polski Vos Logistics odda do dyspozycji swoim klientom, przy załamaniu rynku — to łatwo sobie wyobrazić. Nasi klienci, koncerny produkujące elektronikę i towary z grupy „white goods” są jak probierze tendencji obowiązujących w gospodarce, a wzrost ich sprzedaży już w ubiegłym roku zapowiadał zwiększenie zainteresowania usługami transportowymi. Kolej, ze swoimi infastrukturalnymi ograniczeniami, z towarzyszącym usłudze wysokim ryzykiem oraz szkodowością, nie jest w stanie skorzystać z tego wzrostu. Należałoby się tylko zastanowić, czy raport GUS przeczytają urzędnicy odpowiedzialni za wydatkowanie funduszy unijnych przeznaczonych na drogi i czy zauważą, że nasza wydajność mogłaby wzrosnąć, gdyby w Polsce przybyło autostrad — mówi Jerzy Juszkiewicz.

Okiem PRAKTYKA

Prawdziwy wzrost przed branżą

Nie traktuję wyników raportu dotyczących transportu jako przesadnie dobrych. Po pierwsze dlatego, że na tle ogólnej kondycji polskiej gospodarki i jej obecnego tempa rozwoju nie jest to przyrost nadmiernie wysoki. Po drugie, w ostatnich latach rynek kurierski podlegał znacznie wyższym przyrostom. Jestem przekonany, że prawdziwe ożywienie w branży kurierskiej dopiero przed nami. Jestem zdania, że już w czwartym kwartale wzrost może sięgnąć kilkunastu procent i przez najbliższe lata będzie oscylował na tym poziomie.

ROBERT MIANOWSKI dyrektor generalny TNT Express Poland

Możesz zainteresować się również: