Dromex chce konsolidować drogowców

Katarzyna Jaźwińska, Artur Niewrzędowski
opublikowano: 1999-01-19 00:00

DROMEX CHCE KONSOLIDOWAĆ DROGOWCÓW

Budując autostrady, nie można zapominać o już istniejących drogach

TYLKO Z PAŃSTWEM: W Polsce można budować autostrady jedynie przy udziale kapitałowym państwa. Jest kilka odcinków, na których można zastosować system BOT, ale na innych wsparcie budżetowe jest konieczne — uważa Dariusz Słotwiński, wiceprezes Dromexu. fot. ARC

Dromex, największe krajowe przedsiębiorstwo budownictwa drogowego, zostanie w marcu dokapitalizowane kwotą 50 mln zł — jego kapitał przekroczy 180 mln zł. Już w tym roku spółka zamierza wejść w alianse kapitałowe z innymi polskimi firmami.

Dysponujący największym kapitałem w branży warszawski Dromex prowadzi rozmowy z liczącymi się w Polsce przedsiębiorstwami robót drogowo-mostowych. Celem tych rozmów jest zbudowanie silnej grupy kapitałowo-organizacyjnej, która będzie w stanie sprostać zagranicznym konkurentom.

— Silna konkurencja, szczególnie ze strony niemieckich firm, wymusza jednoczenie polskich drogowców — mówi Dariusz Słotwiński, wiceprezes Dromexu.

Przede wszystkim holding

16 stycznia władze holdingu podjęły decyzję o dokapitalizowaniu jednej ze spółek zależnych — Dromex - Cieszyn — kwotą 1,65 mln zł. Warszawska spółka zwiększy swój pakiet udziałów z 48,2 proc. do ponad 90 proc.

— Podnoszenie kapitału w spółkach holdingu oraz w spółce matce jest elementem długofalowej polityki rozwoju grupy Dromex. Efektem tych działań ma być upublicznienie walorów holdingu i wprowadzenie ich na giełdę. Analizując obecną koniunkturę, sądzę, że giełdowy debiut odbędzie się nie wcześniej niż za trzy lata. Dromex stworzy do tego czasu silny holding. Będzie w stanie konkurować z największymi zagranicznymi firmami — twierdzi Dariusz Słotwiński.

Koszty opóźnień

W planach rozwoju Dromexu dużą wagę przywiązuje się do wygrania przetargów na budowę obwodnic Krakowa i Poznania. Budowa obwodnicy krakowskiej ma rozpocząć się w pierwszym kwartale tego roku. Ogólny koszt jej powstania wyceniono na ponad 300 mln zł.

Do przetargu na budowę stanęły grupy polskie oraz wykonawcy zagraniczni. W skład jednej grupy krajowej wchodzą: Gdańskie Przedsiębiorstwo Robót Drogowych, Kieleckie Przedsiębiorstwo Robót Mostowych oraz mniejsi wykonawcy, w skład drugiej natomiast — Dromex z Warszawskim Przedsiębiorstwem Robót Drogowych, katowickim Przedsiębiorstwem Robót Inżynieryjnych i Płockim Przedsiębiorstwem Robót Mostowych.

— Czekamy na rozstrzygnięcie pierwszego etapu przetargu. Nie otrzymaliśmy dotychczas żadnej informacji. Przypuszczam, że opóźnienie jest tylko chwilowe. Myślę, że realizacja tego odcinka rozpocznie się w połowie roku. Koszty budowy na pewno przekroczą 50 mln ecu — uważa Dariusz Słotwiński.

Dromex czeka też na ogłoszenie I etapu przetargu na budowę obwodnicy poznańskiej. Może to nastąpić jeszcze w tym półroczu.

— Planując budowę autostrad, nie powinniśmy zapominać o tysiącach kilometrów polskich dróg, które potrzebują natychmiastowej modernizacji. Realna staje się prognoza, że autostrad jeszcze nie będzie, a dróg już nie będzie — uważa Dariusz Słotwiński.

Małe jest ważne

Spółka angażuje się również w modernizację mniejszych odcinków dróg, ponieważ nie wykorzystuje potencjału z powodu zahamowania budowy autostrad.

— Nastawiamy się głównie na duże przedsięwzięcia. Możemy oddawać co roku do użytku 30 km autostrad, ale niestety w Polsce zbyt wolno się je buduje — uważa wiceprezes Dromexu.

Na razie tylko A-4

Wspólnie z niemieckim partnerem Deutsche Asphalt Dromex jest wykonawcą dwóch kontraktów na budowanym odcinku autostrady A-4 Wrocław-Nogawczyce o wartości 130 mln ecu. Razem z katowickim Przedsiębiorstwem Robót Inżynieryjnych realizuje też odcinek Mikołowska-Batorego na autostradzie A-4 z Gliwic do Katowic. Wartość projektu szacuje się na 42 mln ecu.

— Sądzę, że również w tym roku autostrady będą budowane jedynie za pieniądze państwowe. Rozwój płatnych autostrad jest trudny do przewidzenia. Myślę, że przy obecnych rozwiązaniach ustawowych plan budowy 2600 km autostrad do 2015 roku jest nierealny — twierdzi Dariusz Słotwiński.

Autostradowa ruletka

Jego zdaniem, ewentualne opodatkowanie samochodów na rzecz budowy autostrad może być jednym z rozwiązań, które przyśpieszą ich powstanie.

— Rozwiązaniem byłoby również zwiększenie wpływów do budżetu państwa z podwyższenia akcyzy na paliwa — uważa Dariusz Słotwiński.

Piętrzące się problemy Autostrady Wielkopolskiej, mającej koncesję na A-2 Świecko-Stryków, mogą spowodować opóźnienie jej budowy.

— Jeśli ABiEA wywiąże się ze swoich obowiązków, a koncesjonariusz nie rozpocznie prac, konsekwencją może być utrata koncesji, co opóźni budowę A-2 co najmniej o 2 lata — tłumaczy wiceszef Dromexu.

Zagrożony interes

Opóźnianie prac związanych z uruchomieniem programu budowy autostrad godzi w interesy wykonawców.

— Przez opóźnienia nie wykorzystujemy swojego potencjału. Zainwestowaliśmy już kilkadziesiąt milionów dolarów, by przygotować się do ich budowy — tłumaczy Dariusz Słotwiński.

Pożegnanie z Irakiem

Dromex uczestniczył w największej inwestycji drogowej lat 80., czyli w budowie 1200-kilometrowej autostrady łączącej Kuwejt z Bagdadem, a dalej z Syrią oraz Jordanią. W wyniku wojny nad Zatoką Perską pracującemu tam Dromexowi został skonfiskowany specjalistyczny sprzęt budowlany. Straty szacowane są na 70 mln USD (238,8 mln zł).

— Być może część tych pieniędzy odzyskamy w ciągu około 3 lat. Czekamy na decyzje genewskich urzędników, którzy rozpatrują wnioski roszczeniowe — dodaje wiceszef Dromexu.

Możesz zainteresować się również: