DROMEX CZEKA NA STRABAGA

Katarzyna Jawińska
opublikowano: 2000-03-10 00:00

DROMEX CZEKA NA STRABAGA

Warszawska spółka drogowa wypatruje branżowego inwestora oraz kapitału

NARESZCIE W WARSZAWIE: Do tej pory Dromex rzadko realizował drogowe kontrakty w Warszawie. Teraz budujemy za 45 mln zł węzeł Żaba i zmodernizujemy za 22,5 mln zł ulicę Marszałkowską — mówi Dariusz Słotwiński, szef Dromexu. fot. Małgorzata Pstrągowska

Jeśli austriacki Strabag Bau Holding International AG nie zdąży do 15 kwietnia przejąć warszawskiego Dromexu, to planowana transakcja może w ogóle nie dojść do skutku.

9 listopada 1999 r. austriacki Strabag Bau Holding International podpisał wstępną umowę przejęcia Dromexu. Dotychczasowi inwestorzy finansowi spółki, czyli Handlowy-Inwestycje, Poland Growth Fund i Poland Growth Fund Limited, nie mogąc doczekać się uruchomienia programu budowy autostrad, zdecydowali się z niej wycofać.

Wcześniej jednak, kupując Dromex od resortu skarbu, wraz z głównym akcjonariuszem — Budimexem, zobowiązali się w umowie prywatyzacyjnej do trzykrotnego podwyższenia kapitału spółki. Zrobili to zresztą już dwa razy. Kolejny zastrzyk kapitałowy spodziewany był w ubiegłym roku (kapitał spółki miał wzrosnąć z obecnych 132,4 mln zł do 182,4 mln zł). Pieniądze miały być przeznaczone na zakup nowych maszyn. Jednak poślizgi w programie budowy autostrad eliminowały konieczność zakupu dodatkowego sprzętu. Na prośbę właścicieli resort skarbu zdecydował się więc przesunąć termin podwyższenia kapitału.

— Termin upływa 15 kwietnia. Do tego czasu powinno dojść do przejęcia naszych akcji przez austriackiego inwestora. W przeciwnym razie będą musieli nas dokapitalizować obecni właściciele — twierdzi Dariusz Słotwiński, prezes Dromexu.

Właścicielskie roszady

Ale to, kto ostatecznie dokapitalizuje Dromex 50 mln zł, będzie wiadomo trzy dni wcześniej, bo stosowna decyzja zapadnie 12 kwietnia na WZA Dromexu.

Dariusz Słotwiński ma nadzieję, że do tego czasu Austriakom uda się uporać z formalnościami. Jeśli jednak procedury będą się przedłużać, przejęcie Dromexu przez Strabag Bau Holding może stanąć pod znakiem zapytania. I nie byłaby to dobra wiadomość dla polskiej spółki.

— Strabag przekaże nam maszyny o wartości 26 mln zł, w tym trzy wytwórnie mas bitumicznych. Jedną z nich zainstalujemy w Pruszkowie. Natomiast drugi akcjonariusz, czyli Budimex, da nam sprzęt wart 4 mln zł. Resztę otrzymamy w gotówce — mówi Dariusz Słotwiński.

Stołeczna firma przejmie wszystkie drogowe kontrakty, realizowane obecnie przez Strabag i spółki z nim stowarzyszone. Na przykład firma Ilbau, będąca w strukturze Strabag Bau Holding, realizuje kontrakty na autostradzie A-4 warte 200 mln zł.

Strabag natomiast jest akcjonariuszem spółki Autostrada Wielkopolska (firma ma koncesję na A-2, Nowy Tomyśl-Konin). Dromex może więc liczyć także na realizację tej magistrali. Budowa odcinka (bez obwodnicy Poznania) ma kosztować 622 mln EUR.

— Strabag, jako główny podmiot konsorcjum wykonawczego autostrady, może liczyć na uzyskanie 28 proc. tej kwoty — szacuje prezes Słotwiński.

Dromex natomiast ma duże szanse realizować na A-2 kontrakt wartości kilkuset mln zł.

Nowa strategia

Wejście Austriaków do Dromexu to nie tylko szansa na nowe kontrakty. Jest to równoznaczne z całkowitą zmianą strategii rozwoju firmy, która wcześniej była zainteresowana debiutem na GPW.

— Na parkiet wchodzi się, by zdobyć fundusze. Tymczasem Budimex i Strabag zapewnią nam kapitał — uważa prezes.

Dromex może też liczyć na dalsze państwowe kontrakty autostradowe. Spółka walczy o zlecenie na budowę obwodnicy Poznania (na autostradzie A-2). Droga będzie budowana z funduszy budżetowych, pożyczki EBI i grantu PHARE. Wartość kontraktu szacuje się na 784 mln zł.

Dromex, jeśli wygra, dostanie połowę tej kwoty. Budowy na razie nie można rozpocząć, ponieważ Agencja Budowy i Eksploatacji Autostrad ma kłopoty z wykupieniem gruntów.

Pewne jest jedynie to, że Dromex nie będzie budował w pobliżu Poznania mostów. Kontrakt wygrała francuska firma Fogerolle i Mostostal W-wa. I nie jest to najszczęśliwsze rozwiązanie. Dromex przekonał się o tym budując autostradę A-4 Wrocław-Opole (70 km). Firmie udało się już zrealizować północną jezdnię tej drogi. Nie obyło się jednak bez kłopotów. Mosty stawia tam portugalska Mota. Firma wielokrotnie nie dotrzymywała terminów, co utrudniało Dromexowi realizację kontraktu.

— Jeśli nie będziemy mieć więcej kłopotów, północną jezdnię oddamy do końca 2000 r., czyli o pół roku szybciej. Oczywiście pod warunkiem, że inwestor, Generalna Dyrekcja Dróg Publicznych, przekaże nam wcześniej pieniądze. Jestem dobrej myśli, bo mamy już w tej sprawie wstępne porozumienie — twierdzi szef Dromexu.

Prezes spółki sceptycznie odnosi się do możliwości wybudowania w Polsce 2300 km autostrad w systemie prywatnym. Niektórych autostrad nie da się zbudować nawet w systemie publiczno-prywatnego partnerstwa (PPP). Jego zdaniem, na przykład autostradę Warszawa-Terespol można zrealizować jedynie za pieniądze budżetowe. Trudno bowiem będzie znaleźć koncesjonariusza tego odcinka. Powód? Małe natężenie ruchu nie pozwoli na szybki zwrot inwestycji.

Kuszące perspektywy

Na pewno natomiast łatwo będzie go znaleźć dla takich autostrad, jak Konin-Stryków, Stryków-węzeł Konotopa czy Stryków-Częstochowa. Zdaniem szefa Dromexu, na nie skusić się może Strabag. Dromex zaś chętnie zostanie członkiem spółki wykonawczej. Prezes Słotwiński uważa jednak, że dwa pierwsze odcinki nie mają szans zostać zbudowane wyłącznie z prywatnych funduszy, mogą być natomiast zrealizowane w systemie PPP.

Dromex chce także umocnić swoją pozycję przy budowie autostrad na Górnym Śląsku. Jest zainteresowany budową A-4 (między Katowicami i Nogawczycami).

ZE STRAT W ZYSKI: W 1998 roku Dromex zanotował stratę, bo firma stworzyła rezerwę na nie zapłacone kontrakty libijskie. Miała także stratę na działalności podstawowej. Firmie udało się jednak obniżyć koszty, zredukowano zatrudnienie w spółce matce i zreorganizowano system zarządzania. Już widać efekty. W ubiegłym roku grupa miała ponad 11 mln zł zysku na działalności podstawowej.

NIEMIECKI ŁĄCZNIK: Dromex, kontrolujący 51 proc. udziałów Dromex Quarry, wspólnie z drugim właścicielem, firmą Deutsche Asphalt (48 proc.), podwyższą kapitał spółki o 14 mln zł. Ostateczną decyzję podejmie w połowie marca rada nadzorcza.