Drony, które potrafią wykryć uszkodzenia np. na wieży telekomunikacyjnej i samodzielnie je naprawić – na takie rozwiązanie musimy jeszcze trochę poczekać. Ale już teraz coraz częściej mówi się o możliwościach zastosowania bezzałogowych statków powietrznych do kontroli postępów prac budowlanych, monitorowania stanu infrastruktury, zbierania i analizowania danych dotyczących upraw oraz precyzyjnego opryskiwania roślin. Z dronów mogą też korzystać firmy ubezpieczeniowe np. przy ocenie skutków klęsk żywiołowych.

Pomysłów na komercyjne zastosowanie bezzałogowych pojazdów będzie przybywać. Firmy na całym świecie intensywnie pracują nad rozwojem technologii dronowych i nad nowymi formułami ich komercyjnego zastosowania. Zdaniem przedstawicieli PwC, jednej z największych firm doradczych, to właśnie w Polsce są najlepsze warunki do testów.
- Byliśmy pierwszym krajem na świecie, który z sukcesem wdrożył odpowiednie przepisy dotyczące komercyjnych lotów dronami. Dzięki temu coraz więcej międzynarodowych firm właśnie w Polsce testuje możliwość ich zastosowania do wsparcia własnych procesów – zaznacza Adam Krasoń, prezes PwC w Polsce.
Firma uruchomiła u nas globalne centrum kompetencyjne - Drone Powered Solutions, które będzie odpowiadać za doradztwo w zakresie komercyjnego wykorzystania technologii dronowych. Stąd będzie obsługiwać klientów na całym świecie.
Przy tej okazji firma przeanalizowała potencjał światowego rynku zastosowań dronów. Gdyby zliczyć wartość rozpoczętych i realizowanych, głównie pilotażowo, projektów, ich wartość wyniosłaby127,3 mld USD. Najwięcej w sektorze infrastrukturalnym – 45,2 mld USD (nadzór inwestycji, utrzymanie, inwentaryzacja aktywów itp.). Spory potencjał w tym zakresie ma również rolnictwo – 32,4 mld USD. W tym przypadku mówić możemy o zastosowaniu dronów m.in. do monitoringu upraw i oceny ich kondycji.
- Kolejnym obszarem jest transport. Amazon czy DHL już testowały drony w realizacji dostaw. Sektor ten będzie się szybko rozwijał, jego potencjał szacujemy na 13 mld USD. Teraz jest jeszcze blokowany przez brak odpowiednich przepisów. Ale są już firmy, które z rozwiązań dronowych korzystają. Przykładem jest poczta szwajcarska – podaje Michał Mazur, szef Drone Powered Solutions.
