Druk zawsze tam, gdzie ty

Materiał Partnera: Kyocera Document Solutions
27-03-2018, 22:00

Narodził się konsument 2.0. Zamiast kupować, woli używać razem z innymi. Zaczęło się od domów, samochodów i rowerów. Teraz przyszła pora na samoobsługowy druk

Kanapa dla turysty w prywatnym mieszkaniu albo wożenie go swoim autem, wymienianie się odzieżą, puszczenie w obieg przeczytanych książek i obejrzanych filmów, a także systemy rowerów miejskich, wypożyczalnie pracowników i biura na godziny — głównie o tym myślimy, gdy pada modne od prawie 10 lata określenie „gospodarka współdzielenia”. Ale „sharing economy” kojarzy się z coraz większą liczbą dóbr, kompetencji i usług. Ostatnio głośno się zrobiło o szybkim druku spod znaku Arcusa, Kyocery i Zeccera.

POPYT DO ZADRUKOWANIA:
Zobacz więcej

POPYT DO ZADRUKOWANIA:

Potencjał rynku współdzielonego druku oceniamy na kilka tysięcy urządzeń — mówi Michał Czeredys, prezes firmy Arcus. Fot. ARC

Japońska jakość, polski styl

O pożytkach płynących z rozwiązania — łączącego polskie i japońskie innowacje — mogą się przekonać m.in. klienci Centrum Handlowego (CH) Arkadia w Warszawie. Z myślą o nich zainstalowano tam samoobsługowe urządzenie wielofunkcyjne Kyocera TASKalfa 2552ci, które pozwala w łatwy sposób drukować, skanować i kopiować dokumenty, zarówno w trybie czarno-białym, jak i w kolorze. Solidny i elastyczny sprzęt renomowanego producenta z japońskiego Kyoto spełnia oczekiwania nawet najbardziej wymagających użytkowników. Zapewnia wydruki o najwyższej jakości i wyjątkowym nasyceniu kolorów. Dlaczego Arkadia udostępniła klientom stanowisko druku od Zeccera? Odpowiedź jest oczywista: zarządzający tą placówką uznali takie usługi za potrzebne i przyszłościowe. A coraz większe zainteresowanie gości tym samoobsługowym punktem potwierdza, że podjęli dobrą decyzję.

— Jako centrum handlowe o czterogwiazdkowym standardzie staramy się nieustannie poszerzać wachlarz usług dla naszych klientów. Zależy nam na tym, by odwiedzający naszą galerię znaleźli jak najwięcej potrzebnych im na co dzień udogodnień i mogli załatwić tutaj jak najwięcej spraw. Wsłuchujemy się w oczekiwania naszych gości, potwierdzane na bieżąco badaniami, i staramy się wychodzić naprzeciw takim potrzebom. Usługa szybkiego druku niewątpliwie wpisuje się w te potrzeby — tłumaczy Filip Kryłowicz, dyrektor CH Arkadia.

Rzeczy nie mnożyć

U podstaw ekonomii współdzielenia leży filozofia „dostęp zamiast własności”. Powoli kończy się konieczność nabywania produktów „na wyłączność” — i to często z pomocą instytucji kredytowych. Do łask wracają stare jak świat formy obrotu: pożyczanie, wymiana, leasing i dzierżawa. Michał Gembal, dyrektor marketingu w spółce Arcus, wspomina całkiem niedawne czasy, kiedy normą było to, że na niemal każdym biurku w firmie i w niejednym domu stała drukarka. Cieszy się, że to już przeszłość.

— Jeśli z urządzeń drukujących korzystamy tylko od czasu do czasu, może wcale nie warto kupować ich na własność. Za współużytkowaniem przemawiają takie czynniki jak oszczędności, wygoda, a nawet ekologia — wskazuje Michał Gembal. Pożytki z ekonomii współdzielenia wykraczają daleko poza ekonomię. Środowiska uprawiające „sharing economy” o wiele efektywniej niż sektor publiczny umieją zarządzać swoimi ograniczonymi zasobami — twierdzi Elinor Ostrom na podstawie badań, za które w roku 2009 otrzymała Nagrodę Nobla w dziedzinie ekonomii. Im częściej udostępniamy sobie rzeczy — tłumaczy — tym mniej zanieczyszczamy środowisko i oszczędzamy energię do ich wyprodukowania.

Innowatorzy roku

Współdzieleniu sprzyja ogromna łatwość kontaktowania się tych, którzy coś mają, z tymi, którzy czegoś potrzebują. Stoją za tym internetowe i mobilne platformy komunikacyjne i transakcyjne. Technologie digital decydują też o sukcesie usługi oferowanej przez Arcusa, Kyocerę i Zeccera. Zainteresowani szybkim wydrukiem mogą wysłać dokumenty załączone w wiadomości e-mail na adres drukarki, a system zajmuje się pozostałymi elementami procesu. Wydruk można również zlecić za pomocą darmowej aplikacji pobieranej na urządzenie mobilne (Android i iOS) lub ze strony zeccer.pl. Wydruk jest bezpieczny, co jest charakterystyczne dla rozwiązań Kyocera Document Solutions i Zeccera. Cały proces przesyłania dokumentów z telefonu do drukarki jest szyfrowany, a pliki usuwane po wydrukowaniu. Za usługę można zapłacić na wiele wygodnych sposobów: kartą płatniczą lub kredytową, płatnościami on-line czy Blikiem. Za to rozwiązanie spółki Arcus, Kyocera i Zeccer zdobyły tytuł Inspiratora Biznesu Innowacje 2018, przyznawany przez agencję informacyjną Newseria.

— Wygląda na to, że nawet na dojrzałym rynku zarządzania dokumentem możliwe są prawdziwe innowacje — komentuje dyrektor Michał Gembal z Arcusa.

Obecnie wygodne drukowanie dostępne jest w 18 miastach Polski, m.in. we Wrocławiu, Gdańsku, Katowicach, Łodzi, a także w Lublinie, Poznaniu i Warszawie. Punkty druku znajdują się np. w ośrodkach akademickich, centrach biznesowych i bibliotekach, a ich sieć nieustannie się powiększa. Niedawno samoobsługowe stanowisko uruchomiono na pierwszym w Polsce lotnisku — w Porcie Lotniczym im. Jana Pawła II Kraków Airport (w punkcie informacyjnym na hali odlotów). Wszystkie lokalizacje urządzeń drukujących można znaleźć na stronie: www.zeccer.pl.

Pod jednym dachem

Jakie korzyści odnoszą placówki współpracujące z firmami Arcus, Kyocera i Zeccer? Łatwo można to wyjaśnić na przykładzie CH Arkadia.

— Klienci odwiedzają Arkadię z wielu powodów jednocześnie. Jesteśmy centrum handlowym z bardzo szeroką ofertą nie tylko handlową, ale też usługową i rozrywkową. Cała idea naszej działalności opiera się na tym, by nasi goście mogli załatwić jak najwięcej spraw pod jednym dachem. Zatem klienci korzystający z usług na naszym terenie w większości przypadków na tym nie poprzestają i korzystają również z innych aspektów naszej oferty, odwiedzając podczas jednej wizyty wybrane sklepy, lokale i punkty usługowe — tłumaczy dyrektor Filip Kryłowicz.

Dotychczasowe modele konsumpcji, polegające na kupowaniu i mnożeniu rzeczy ponad potrzebę, miały wiele wad. Może warto spróbować czegoś nowego?

 

Nie nabywaj, tylko… używaj

MICHAŁ CZEREDYS, prezes firmy Arcus

Kowalscy pokochali muzykę, filmy i książki na żądanie. Dlaczego nie mieliby się przekonać również do druku na życzenie? Nad jakością i bezpieczeństwem tego ostatniego rozwiązania pracowaliśmy przez lata. Zawsze wsłuchiwaliśmy się w głosy naszych klientów — zarówno przedsiębiorstw, jak i instytucji publicznych. Każde kolejne wdrożenie traktowaliśmy jako impuls do zmian i udoskonaleń. Dziś wychodzimy z założenia, że skoro nasza oferta „używać zamiast posiadać” zdaje egzamin w biznesie, tym bardziej sprawdzi się na rynku konsumenckim. Stąd wziął się pomysł na szybki i wygodny druk.

Rozwiązanie firmy Arcus, Kyocera i Zeccer wykorzystuje system kompleksowego zarządzania obiegiem dokumentów Arcus Kyocera MDS, który polega na dzierżawie wielofunkcyjnych urządzeń i rozliczaniu za wydruk. W modelu usługowym, będącym przejawem ekonomii współdzielenia, odchodzą wydatki na sprzęt, jego serwis i naprawy. Zastępują je miesięczne opłaty za wynajem urządzeń oraz zmienne koszty druku i materiałów eksploatacyjnych. Tak to wygląda w przypadku firm. Co do klientów indywidualnych — płacą tylko za strony, które wydrukują, skopiują lub zeskanują. Z myślą o ich wygodzie, czasie i zabieganiu powstał system, dzięki któremu każdy może wysłać dyspozycję z komputera lub smartfonu, a później odebrać swoje dokumenty w wybranej placówce. O atrakcyjności usługi decydują m.in. drukarki naszego technologicznego partnera: japońskiej firmy Kyocera Document Solutions (KDS) — nie dość, że są wyjątkowo wydajne i trwałe, spełniają najwyższe standardy ergonomii, ekonomii i ekologii. Wielofunkcyjne urządzenia spełniają wyśrubowane wymogi dotyczące bezpieczeństwa, prywatności i poufności dokumentów i danych. Maszyny KDS nadają się do intensywnej eksploatacji, rzadko ulegają awarii. Dlatego instalujemy je w miejscach użyteczności publicznej, do których należą m.in. galerie handlowe, osiedlowe sklepy, akademiki, biblioteki i dworce. Potencjał rynku współdzielonego druku oceniamy na kilka tysięcy urządzeń. Barierą rozwoju takich usług — podobnie jak mody na sharing economy — mogą być przyzwyczajenia i nawyki konsumentów. Dla wielu Polaków kupowanie i posiadanie jest potwierdzeniem społecznego statusu. Przyszłość należy jednak do współużywania, użyczania i współpracy. Stajemy się coraz bardziej racjonalni, praktyczni. Zmian społecznych i rynkowych nic nie zatrzyma.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał Partnera: Kyocera Document Solutions

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Innowacji / Nauka&Biznes / Druk zawsze tam, gdzie ty