Drutex przeskoczy miliard przychodów

opublikowano: 02-09-2019, 22:00

Rodzinne spory sprzed kilku miesięcy nie pogorszyły kondycji największego polskiego producenta okien

— Wszystko wskazuje na to, że w tym roku nasze przychody po raz pierwszy w historii przekroczą 1 mld zł — mówi Leszek Gierszewski, prezes Druteksu.

Leszek Gierszewski to założyciel Druteksu i — niezmiennie od
dziesięcioleci — jego prezes. W zeszłym roku firma zapłaciła ponad 23 mln zł
podatku dochodowego i osiągnęła zysk netto na poziomie 84,9 mln zł
Zobacz więcej

OJCIEC ZAŁOŻYCIEL:

Leszek Gierszewski to założyciel Druteksu i — niezmiennie od dziesięcioleci — jego prezes. W zeszłym roku firma zapłaciła ponad 23 mln zł podatku dochodowego i osiągnęła zysk netto na poziomie 84,9 mln zł Fot. Marek Wiśniewski

W pierwszym półroczu sprzedaż firmy wyniosła 440 mln zł, wobec 402 mln zł rok wcześniej. Zysk brutto wzrósł natomiast z około 52 mln zł w pierwszej połowie 2017 r., do około 65 mln zł teraz. Leszek Gierszewski spodziewa się także poprawienia wyniku na koniec roku. W 2018 r. zysk brutto spółki zwiększył się o ponad 13,6 proc. i przekroczył 108 mln zł.

Zdaniem prezesa wzrosty wskaźników finansowych najlepiej świadczą o tym, że w firmie wciąż wszystko działa dobrze. A jeszcze kilka miesięcy temu wcale nie było to takie oczywiste, bo w firmie zaszły nagłe i niespodziewane zmiany, które mogły być bardzo różne odebrane przez kontrahentów.

Przypomnijmy, że w lutym doszło do ostrego sporu między akcjonariuszami Druteksu — Leszkiem Gierszewskim z jednej strony a jego żoną Grażyną Gierszewską i dziećmi Karoliną Dobranowską i Jakubem Gierszewskim z drugiej. Ostatecznie stała się głośna m.in. dlatego, że oponenci publicznie zarzucali sobie nawzajem próby wrogiego przejęcia spółki i podjęcie działań niezgodnych z prawem. Sprawa trafiła do sądu. Jednym ze skutków niesnasek były też zmiany personalne na najwyższych stanowiskach. Grażynę Gierszewską, Katarzynę Gierszewską i Lucynę Sierzputowską (prywatnie matkę i siostrę prezesa) zastąpił w radzie nadzorczej Jerzy Gierszewski (brat prezesa) i dwie osoby z wykształceniem prawniczym, nienależące do rodziny. Zarząd opuścili zaś wspomniana już Karolina Dobranowska i Bogdan Gierszewski (bratanek prezesa). Nową wiceprezes została Kamila Newlin-Łukowicz (prywatnie związana od kilku lat z Leszkiem Gierszewskim, matka jego dwójki dzieci), a członkiem zarządu — Jacek Sierzputowski (szwagier prezesa). Druteksem niezmiennie kieruje wciąż Leszek Gierszewski.

— Żaden ze znaczących kontrahentów nie zrezygnował ze współpracy, przeciwnie — zwiększyli zamówienia — przekonuje prezes.

Rozbudowa z własnej kieszeni

Zarząd ma więc podstawy, by spodziewać się dalszego wzrostu sprzedaży. Leszek Gierszewski liczy na to, że w kolejnych latach przychody mogą się zwiększać w tempie ponad 10 proc. rocznie. Tak było zresztą w ostatnich latach. Sprzedaż Druteksu w 2017 r. wzrosła o 11,3 proc. (wyniosła 816,2 mln zł), zaś rok później — o 13,6 proc. (sięgnęła 926,6 mln zł).

Firma się rozbudowuje. Stawiana jest nowa hala produkcyjna o powierzchni 14 tys. m kw., w której będzie m.in. lakiernia. Zgodnie z planami powinna być ukończona jeszcze przed końcem tego roku. Koszt inwestycji to ponad 40 mln zł. W planach jest też rozbudowa działu chemii i stawianie kolejnych silosów na tworzywo sztuczne, z którego powstaje większość produktów firmy, urządzeń rozładunkowych i magazynów wysokiego składowania.

Firma uruchomiła również własny dział wtryskarek — pracuje tam siedem urządzeń wytwarzających detale do produkcji okien i własnego systemu rolet — co pozwala na jeszcze większą niezależność w zakresie produkcji. Drutex przygotowuje już kolejne tereny pod inwestycję. To związane jest m.in. z osuszeniem podmokłych terenów oraz przebudową publicznej drogi. Koszty tego przedsięwzięcia spółka też wzięła na siebie. W planach jest budowa kolejnej hali produkcyjnej o powierzchni 60 tys. m kw. Dzięki niej Drutex ma nadzieję szybko podwoić moce wytwórcze, żeby nadążyć za wzrostem popytu w kraju i za granicą. Tegoroczne plany inwestycyjne zakładają wydanie 90 mln zł.

e4037212-8c30-11e9-bc42-526af7764f64
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
Newsletter autorski Bartłomieja Mayera
ZAPISZ MNIE
OŚ, czyli Obserwator Środkowoeuropejski
autor: Bartłomiej Mayer
Wysyłany raz w tygodniu
Bartłomiej Mayer
Autorski przegląd informacji gospodarczych z krajów Europy Środkowej: Ukrainy, Białorusi, Czech, Słowacji i Węgier.
ZAPISZ MNIE

Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa.

Kliknij w link w wiadomości, aby potwierdzić subskrypcję newslettera.
Jeżeli nie otrzymasz wiadomości w ciągu kilku minut, prosimy o sprawdzenie folderu SPAM.

Zeszłoroczny CAPEX wyniósł 52 mln zł. Leszek Gierszewski wychodzi z założenia, że bezpieczniej jest wydawać własne pieniądze, dlatego Drutex nie korzysta z funduszy publicznych — ani krajowych, ani unijnych, a nawet unika kredytów. Zobowiązania bankowe spółki wynoszą ok. 30 mln zł — przy wyniku EBITDA na poziomie ponad 140 mln zł. Firma może sobie na to pozwolić, bo 100 proc. produkcji dostarcza do odbiorców dopiero po otrzymaniu zapłaty.

Nadzieja w automatyzacji

Problem Druteksu polega na czym innym: brakuje mu rąk do pracy. Podnosząc stale skalę produkcji, musi też zwiększać zatrudnienie. Na koniec zeszłego roku w grupie pracowało ok. 2,9 tys. ludzi, teraz jest to już prawie 3,4 tys. — Łącznie miesięczne koszty pracy wynikające zarówno ze wzrostu zatrudnienia, jak i z podniesienia płac przekraczają już 20,5 mln zł, podczas gdy rok temu było to około 18,5 mln zł — mówi Leszek Gierszewski.

Chociaż Drutex jest pod względem wysokości przeciętnego wynagrodzenia najlepszym pracodawcą w regionie Bytowa, wciąż ma wakaty i musi poszukiwać pracowników, szczególnie tych na średni szczebel. Ściąganie osób do pracy z terenów oddalonych nawet o kilkadziesiąt kilometrów od miasta, z innych części kraju — w tym z Warszawy, Łodzi, Zielonej Góry czy Gdańska oraz z Ukrainy, tylko w pewnym stopniu rozwiązuje problem. Dlatego Drutex koncentruje się przede wszystkim na automatyzacji i optymalizacji procesów produkcyjnych. W związku z tym kupuje nowoczesne centra obróbcze, maszyny i urządzenia pozwalające na usprawnienie produkcji i większą wydajność.

Drutex to największy w kraju wytwórca tzw. stolarki okiennej. Gros jego produkcji to okna i drzwi z plastiku, choć w ofercie ma także produkty z aluminium oraz drewniane oraz własne systemy rolet z PCV i aluminium. W odróżnieniu od większości konkurentów firma nie kupuje gotowych profili PCV, ale produkuje je na miejscu z surowca kupowanego głównie w Niemczech, Korei Południowej, a także częściowo w Polsce. Co ważne, wszystkie wytwarzane są wyłącznie z materiału pierwotnego, bez recyklingu. Drutex ma też własną technologię produkcji szyb zespolonych i działy kontroli, które 24 godziny na dobę badają produkty z każdej partii, jaka trafia na rynek.

Polskie okno na świat

Stolarka otworowa to dziś jeden z najważniejszych produktów polskiego przemysłu. Na naszym rynku działają zarówno rodzimi producenci, tacy jak Drutex, Oknoplast czy Fakro, jak też firmy zagraniczne, np. Velux. Za granicę dziś wyjeżdża dziewięć na każde dziesięć wyprodukowanych w Polsce okien. Polska jest największym eksporterem w branży w Europie. W 2018 r. zagraniczna sprzedaż zwiększyła się o 11 proc., a w tym — jak szacuje Santander Bank Polska — może urosnąć o 5-8 proc.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu