Drzewiarze chcą wspólnie ubezpieczać płatności

Emil Górecki
opublikowano: 2014-12-05 00:00

Razem będzie taniej — uważają przedsiębiorcy drzewni i Ergo Hestia. Interes państwa musi jednak być zabezpieczony — dodają leśnicy.

Blisko 7 tys. przedsiębiorców kupiło w zeszłym roku ponad 30 mln m sześc. drewna z Lasów Państwowych (LP). Odbiorcy surowca mają zwykle 14, 21 lub 30 dni na zapłacenie faktury. Jednak żeby w ogóle mogli przystąpić do aukcji, muszą przedstawić leśnikom zabezpieczenie płatności. Dopuszczalne są gwarancje bankowe lub ubezpieczenie, ale wykorzystuje się tylko gwarancje.

Dwugłos

Na początku roku LP i branża drzewna rozpoczęły rozmowy o możliwości opracowania wspólnej gwarancji dla przedsiębiorców — organizowanej przez lasy, ale na koszt firm. Plusem miała być obniżka kosztów, pomysł jednak umarł. Nie zraziło to Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD), która razem z Ergo Hestią i firmą Eurobrokers zaproponowała LP specjalne, zbiorowe ubezpieczenie kredytu kupieckiego.

Ma to być grupowa polisa dla podmiotów korzystających z indywidualnie przyznanych limitów kredytowych. Chętni nabywcy drewna, po pozytywnym zweryfikowaniu przez ubezpieczyciela, odprowadzaliby składkę do PIGPD. W imieniu kupujących drewno bezpośrednim płatnikiem składki byłaby izba, natomiast beneficjentem ubezpieczenia — LP.

— Rozmowy są obiecujące, ale oczywiście są pewne rozbieżności. Przedsiębiorcy wstrzymują się z podpisywaniem umów na przyszły rok, bo liczą na to, że dojdziemy do porozumienia i nie będą musieli zabezpieczać płatności gwarancjami — mówi Robert Włosiński z Eurobrokers.

Leśnicy są bardziej powściągliwi.

— Odbyły się dwa spotkania z dyrektorami regionalnymi dotyczące tego projektu. Niektórzy prawnicy oceniają, że to rozwiązanie nie zabezpiecza w pełni interesów skarbu państwa. Jesteśmy jednak otwarci na dalsze rozmowy z branżą, jeśli te wątpliwości zostaną rozwiane — mówi Anna Malinowska, rzeczniczka LP.

Plusy i minusy

Izba i ubezpieczyciel przekonują, że dla LP najważniejszą zmianą byłoby wydłużenie czasu oczekiwania na wypłatę pieniędzy. Gwarancje są bezwarunkowe i wypłacane natychmiast po zgłoszeniu. W przypadku ubezpieczenia LP będą musiały zgłosić i udowodnić szkodę, co w praktyce oznacza, że zabezpieczenie zostanie zrealizowane nie wcześniej niż po 120 dniach od daty przeterminowanej faktury.

— Do ubezpieczenia będą jednak dopuszczone firmy o silnym bilansie i nieskazitelnej historii kredytowej, najlepsi płatnicy LP. Takie ubezpieczenie byłoby dla nich formą ulgi. Liczę, że na początku byłoby to kilkanaście, może kilkadziesiąt firm. To jednak z założenia program, który rozkręca się przez wiele lat. Zainteresowanie jest ogromne— mówi Robert Włosiński.

Plusem dla przedsiębiorców byłoby odmrożenie aktywów. Stosowane dziś gwarancje są zabezpieczone wekslem, przewłaszczeniem, blokadą pieniędzy na koncie, zastawem lub hipoteką. Twórcy nowego narzędzia zapewniają, że będzie ono również tańsze. Wstępnie zakładają, że koszt ubezpieczenia wyniesie 0,125 proc. przy kwocie miesięcznego limitu poniżej 1 mln zł i 0,1 proc. dla wyższego. Do tego trzeba dodać 200 zł za ustalenie limitu i 100 zł rocznej opłaty za obsługę dla firm spoza izby. Jak podaje PIGPD, prowizja bankowa za wydanie gwarancji to dziś około 2 proc. sumy gwarancyjnej.