Czwartkowa sesja na Wall Street rozpoczęła się od niewielkich zmian głównych indeksów i pomimo fatalnych danych makro, zakończyła się niewielkimi stratami. Na rynek napłynęły rozczarowujące dane o PKB , bezrobociu i nastrojach konsumentów. Jednak inwestorom udzieliła się atmosfera Halloween, gdyż efektem złych wieści były głównie spekulacje o rychłym cięciu stóp przez Fed.
Dane opublikowane w czwartek sygnalizują słabnącą dynamikę wzrostu gospodarczego w USA. W trzecim kwartale amerykański PKB wzrósł o 3,1 proc., co wygląda nieźle przy drugim kwartale z 1,3 proc. wzrostem. Jednak analitycy oczekiwali nieco lepszego wyniku, na poziomie 3,6 proc.
Głównym powodem słabnącego popytu jest sytuacja na rynku pracy. W ubiegłym tygodniu liczba nowych bezrobotnych wzrosła o 16 tysięcy do 410 tysięcy, a poziom powyżej 400 tysięcy świadczy o stagnacji na rynku pracy. W piątek opublikowane zostaną dane o sytuacji na rynku pracy w USA w październiku – rynek szacuje, że stopa bezrobocia wzrośnie do 5,8 proc. z 5,6 proc. we wrześniu.
Niepokojący był też raport Narodowego Stowarzyszenia Menadżerów Logistyki z Chicago, które podało, że indeks aktywności w przemyśle Środkowego Zachodu USA spadł w październiku do 45,9 punktu wobec 48,1 punktu we wrześniu. Analitycy spodziewali się wzrostu indeksu PMI do 48,7 punktu. Wskaźnik Chicago już drugi miesiąc z rzędu pozostaje poniżej 50 punktów, co oznacza spadek aktywności w drugim okręgu przemysłowym USA. Zazwyczaj ten wskaźnik pokrywa się z danymi o aktywności w przemyśle całego kraju, które w piątek poda Instytut Zarządzania Podażą (ISM).
Inwestorzy bardzo spokojnie zareagowali na fatalne dane. Gracze ponownie zaczynają wierzyć spółkom, w tym wiceprezesowi IBM, który powiedział wczoraj, że gospodarka ma już najgorsze za sobą. Dzięki temu już drugi dzień z rzędu rosły spółki technologiczne i Nasdaq zakończył dzień na minimalnym plusie. W górę poszły akcje takich blue chipów jak IBM, Intel, Lucent czy Cisco.
Dobiegający końca okres publikacji raportów kwartalnych umocnił wiarę rynku w poprawę sytuacji. Większość blue chipów pokazała nie tylko lepsze wyniki, ale też lepsze prognozy. Teraz rynek skoncentruje się ponownie na danych makroekonomicznych. Bardzo ważne będą piątkowe publikacje Departamentu Pracy i Instytutu Zarządzania Podażą w USA. Jednak kluczowym wydarzeniem będzie posiedzenie Fed 6 listopada oraz komentarz Alana Greenspana.
Dow Jones spadł o 0,36 proc., a Nasdaq Composite zyskał 0,24 proc., a S&P stracił 0,55 proc.
PK