Duda czy Komorowski - kto lepszy dla biznesu?

opublikowano: 22-05-2015, 00:27

Przedsiębiorcy nie znają planów kandydata PiS związanych z ograniczaniem barier gospodarczych. Obawiają się uderzenia w bogate branże. Urzędujący prezydent to natomiast znana melodia.

Komorowski dla przedsiębiorców

Zdaniem przedstawicieli organizacji przedsiębiorców, znacznie większe nadzieje na dalsze ograniczanie barier w zakładaniu i prowadzeniu działalności gospodarczej daje Bronisław Komorowski. Jego atutem jest doświadczenie z pierwszej kadencji, podczas której dał się poznać jako zwolennik uwalniania gospodarki z biurokratycznych pęt. Przedsiębiorcy chwalą go również za otwartość i wielokrotne spotkania ze środowiskami gospodarczymi.

— Oceniając obu kandydatów pod względem stosunku do ograniczania barier biurokratycznych i ułatwiania prowadzenia biznesu, znacznie więcej punktów należy przyznać Bronisławowi Komorowskiemu. Przede wszystkim nie miał żadnych oporów, aby złożyć podpis pod czterema ustawami deregulacyjnymi, opracowanymi przez Ministerstwo Gospodarki we współpracy z ekspertami biznesowymi. Prezydent popierał również ustawy ułatwiające dostęp do wielu zawodów. W nadchodzącej kadencji będzie jeszcze sporo barier do zlikwidowania. Wygrana Komorowskiego daje nadzieję, że ten proces będzie skutecznie kontynuowany — mówi Andrzej Malinowski, szef Pracodawców RP.

Wskazuje na najważniejszą inicjatywę legislacyjną prezydenta.

— Koronnym dowodem na to, że Bronisławowi Komorowskiemu zależy na ograniczaniu urzędniczej uznaniowości, jest jego projekt zmian w ordynacji podatkowej, zakładający rozstrzyganie wątpliwości prawnych na korzyść podatników — mówi Andrzej Malinowski. Eksperci podkreślają otwartość Bronisława Komorowskiego na postulaty biznesu.

— Pisał do środowisk rzemieślniczych, proponował rozwiązania zwiększające innowacyjność firm. Przedstawił nam projekt ulg podatkowych za innowacje. To pokazuje jego stosunek do najmniejszych firm — mówi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Podobnie wypowiada się Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

— Wielokrotnie uczestniczyłem w spotkaniach dotyczących problemów gospodarczych z udziałem prezydenta. Debaty obejmowały np. zagadnienia emerytalne, oszczędności po zmianach w OFE czy rozbudowy trzeciego filara — mówi Jeremi Mordasewicz.

Dobre doświadczenia ma też szef Pracodawców RP.

— Prezydent wielokrotnie zapraszał do siebie na rozmowy o problemach przedsiębiorców. Dawał wyraźnie odczuć, że zależy mu na usuwaniu barier dla rozwoju przedsiębiorczości — mówi Andrzej Malinowski.

Nasi rozmówcy wytykają jednak prezydentowi, że podpisał reformę OFE, a dopiero potem skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego.

 KLIMAT DLA BUDŻETU I RYNKÓW FINANSOWYCH, JEŚLI WYGRA KOMOROWSKI>>

Duda dla przedsiębiorców

Andrzej Duda praktycznie nie przedstawił poglądów w kwestii wolności gospodarczej i rozwoju przedsiębiorczości ani planów, które chciałby w tym zakresie zrealizować po objęciu funkcji głowy państwa.

Utrudnia to przedstawicielom organizacji przedsiębiorców jego ocenę.

— Nie słyszałem, aby kandydat PiS zgłaszał propozycje zmierzające do ograniczenia barier blokujących działalność gospodarczą. Szkoda, ponieważ na tym polu jest jeszcze wiele do zrobienia i postawa prezydenta jest dość istotna — mówi Jerzy Bartnik, prezes Związku Rzemiosła Polskiego.

Przedsiębiorcy obawiają się, że niektóre deklaracje Andrzeja Dudy złożone w kampanii wyborczej są groźne dla gospodarki

. — Niepokojące są informacje, że Andrzej Duda chciałby wyżej opodatkować np. sieci handlowe i banki. Oznacza to, że poprzez podatki zamierza prowadzić tzw. politykę sektorową, czyli w zależności od zapotrzebowania politycznego jedne branże, zwłaszcza bardziej rentowne, karać wyższymi daninami, a inne faworyzować. Takie działania prowadzą do nieracjonalnej alokacji kapitału, bo nie będzie on płynął tam, gdzie będzie miał najwyższą stopę zwrotu, tylko tam, gdzie wskażą politycy. Takie sterowanie jest bardzo groźne dla gospodarki — mówi Jeremi Mordasewicz, doradca zarządu Konfederacji Lewiatan.

Ekspert obawia się też populistycznego wspierania przez Andrzeja Dudę sfery socjalnej. Andrzej Malinowski, szef Pracodawców RP, wskazuje na inne zagrożenie dla przedsiębiorstw.

— Bardzo niepokojące jest to, że Andrzej Duda jest w komitywie ze związkami zawodowymi, których szefowie oficjalnie udzielili mu poparcia w wyborach. Jeśli wygra, będzie musiał wypełnić zobowiązania wobec związków i spłacić zaciągnięty u nich dług polityczny. Niewątpliwie odbyłoby się to kosztem przedsiębiorstw — zaznacza Andrzej Malinowski.

W ocenie Macieja Grelowskiego, szefa Rady Głównej BCC, wygrana Andrzeja Dudy może zdestabilizować sytuację w kraju, przynajmniej do jesiennych wyborów parlamentarnych.

— Przegrana Bronisława Komorowskiego może o tyle zaszkodzić gospodarce, że kohabitacja Andrzeja Dudy z rządem PO-PSL na pewno nie będzie łatwa. Znamy takie przypadki z niedalekiej przeszłości, gdy prezydent nie był z obozu rządzącego. Do jesiennych wyborów mogą się wzajemne blokować i walczyć na populizmy — uważa Maciej Grelowski.

KLIMAT DLA BUDŻETU I RYNKÓW FINANSOWYCH, JEŚLI WYGRA DUDA >>

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu