Duże tablice jadą na autostrady

Liczba dnia: 15 mln par oczu

O taką widownię walczą każdego miesiąca reklamodawcy przy polskich autostradach. Według szacunków branży reklamy zewnętrznej, wzdłuż A1, A2 i A4 stoi około 1000 tablic reklamowych. Czy będzie ich więcej? Zdaniem ekspertów — niekoniecznie. Według badań firmy Eyetracking, wykorzystującej okulary śledzące ruch gałek ocznych, to nie ilość, ale rozmiar ma znaczenie. Badanie przeprowadzone wśród 100 kierowców jeżdżących po polskich autostradach wykazało, że moment zainteresowania tablicą reklamową wśród kierowców trwa nie dłużej niż 0,3 sekundy. Duży rozmiar tablicy zapewnia większą liczbę kontaktów kierującego z reklamą, a co za tym idzie — zwiększa jej perswazję. Eyetracking wykazał, że tablice o powierzchni powyżej 200 mkw. zostały zauważone przez 90 proc. kierowców, którzy średnio patrzyli na nie 3-4 razy. 40 proc. badanych poprawnie odpowiedziało na pytanie o marki reklamowane na dużym formacie wzdłuż autostrad.

— Realizacje kampanii przy autostradach na nośnikach mniejszych niż 100 mkw. są zdecydowanie mniej skuteczne i bardziej kosztowne — ocenia Łukasz Wylęga, prezes Headz, właściciela tablic wielkoformatowych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karol Jedliński

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Duże tablice jadą na autostrady