Duży potencjał wzrostu kredytów mieszkaniowych

(Marek Druś)
opublikowano: 17-10-2006, 15:37

Polski rynek kredytów hipotecznych nadal ma potencjał wzrostu. 40 proc. wszystkich obecnych zobowiązań gospodarstw domowych wobec sektora bankowego to kredyty mieszkaniowe, średni poziom w Unii Europejskiej - to 60 proc.

Polski rynek kredytów hipotecznych nadal ma potencjał wzrostu. 40 proc. wszystkich obecnych zobowiązań gospodarstw domowych wobec sektora bankowego to kredyty mieszkaniowe, średni poziom w Unii Europejskiej - to 60 proc.

Taką prognozę przedstawiła Fundacja na Rzecz Kredytu Hipotecznego w pierwszym badaniu "Klimatu Hipotecznego", opublikowanym we wtorek.

Szacuje się, iż maksymalna potencjalna zdolność kredytowa polskiego społeczeństwa mogłaby wynieść 11-krotność obecnego poziomu zadłużenia, a roczna zdolność kredytowa - około 41 mld zł przyrostu zadłużenia. To znacznie powyżej obecnych rocznych przyrostów, które kształtują się w granicach 10-15 mld zł.

W pierwszym półroczu br. zadłużenie Polaków z tytułu kredytów przeznaczonych na finansowanie nieruchomości mieszkaniowych zwiększyło się o ponad 13 mld zł. Jest to dwukrotnie więcej niż rok temu w analogicznym okresie.

W opinii banków do wzrostu kredytów mieszkaniowych w drugim i trzecim kwartale 2006 r. przyczyniła się również marcowa zmiana zasad naliczania opłat za wpisy w księgach wieczystych, polegająca na zastąpieniu opłat proporcjonalnych opłatami stałymi. Nowe korzystne przepisy przyczyniły się do 30-procentowego spadku całkowitych kosztów transakcji zakupu mieszkania przy wykorzystaniu kredytu hipotecznego.

Banki już w trzecim kwartale br. odnotowały większe zainteresowanie kredytem refinansowym. Można spodziewać się, iż udział takich kredytów w portfelu będzie systematycznie rósł.

Zdaniem cytowanej w komunikacie Justyny Galbarczyk, dyrektor zarządzającej pionem finansowania nieruchomości PKO BP, äutrzymanie tempa sprzedaży kredytów hipotecznych w kolejnych kwartałach będzie coraz bardziej zależało od poziomu podaży nowych mieszkań".

Jej zdaniem, "dyżurnym tematem jest ciągle niedostateczny poziom rozwoju infrastruktury związanej z rynkiem nieruchomości, ograniczona podaż gruntów budowlanych oraz rosnące koszty budowy i co za tym idzie coraz wyższe ceny nieruchomości przekładające się na dostępność kredytu hipotecznego. W tej sytuacji oferty banków stają się coraz bardziej uniwersalne i oprócz przeznaczenia kredytu na cele mieszkaniowe proponowane są pożyczki hipoteczne, kredyty konsolidacyjne i zwłaszcza w ostatnim czasie refinansowe".

PKO BP zauważyło, że po wprowadzeniu w lipcu Rekomendacji S, która ogranicza dostęp do kredytów walutowych, systematycznie rośnie sprzedaż kredytów złotowych - w tej chwili udział ten szacowany jest na ok 60 proc., a jeśli stopy procentowe w Europie, a w szczególności w Szwajcarii będą nadal rosnąć, można założyć, że będzie to trwały trend.

W opinii autorów raportu, Rekomendacja S zmniejsza ryzyko w sektorze bankowym, a jednocześnie ogranicza ryzyko zwiększania zadłużenia przez nadmiernie optymistycznych kredytobiorców.

Obecnie za przeciętne miesięczne wynagrodzenie można kupić ok. pół metra kwadratowego mieszkania. Jest to o 15 proc. mniej niż w drugim kwartale ubiegłego roku.

Dostępność mieszkań liczona w ten sposób od kilku lat jest na podobnym poziomie, znacznie poniżej średniej europejskiej. "Wraz ze wzrostem wynagrodzeń w gospodarce (trzykrotny wzrost wynagrodzeń w ostatnim dziesięcioleciu) obserwuje się stały wzrost cen na rynku nieruchomości mieszkaniowych. W pięciu największych miastach ceny ofertowe mieszkań na rynku pierwotnym i wtórnym na koniec drugiego kwartału 2006 r. kształtowały się średnio na poziomie 4990 zł/mkw., co oznacza prawie 25-proc. wzrost cen w porównywalnym okresie ubiegłego roku" - napisano w raporcie.

Piotr Cyburt, prezes Zarządu BRE Banku Hipotecznego zwrócił uwagę na widoczny ostatnio "drastyczny wzrost kosztów wykonawstwa, związany m.in. ze wzrostem cen materiałów budowlanych".

Jego zdaniem, "najbardziej niepokojący na rynku jest brak wykwalifikowanej siły roboczej. Stawki na niektórych stanowiskach pracy wzrosły nawet o 100 proc. w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy".

"Ponadto zbliżające się wybory samorządowe doprowadziły do paraliżu decyzyjnego w największych ośrodkach miejskich w zakresie wydawania pozwoleń budowlanych i decyzji o warunkach zabudowy. W wielu przypadkach sytuację komplikuje brak planów zagospodarowania przestrzennego. Jest to niewątpliwie czynnik, który powodował w ostatnim okresie i będzie w dalszym ciągu wywierał presję na wzrost cen mieszkań".

Cyburt wskazał też, że na rynku warszawskim od trzech miesięcy wolniej rosną ceny mieszkań. "Może to świadczyć o nowym etapie na rynku nieruchomości, który będzie charakteryzował się dalszym wzrostem cen, jednak o dynamice niższej niż poprzednich miesiącach. Podobnie mogą zachowywać się rynki w innych miastach" - dodał.

Wg raportu, dostępna wielkość mieszkania dla kredytobiorcy o przeciętnym dochodzie w obecnych warunkach kredytowych wyniosła na koniec drugiego kwartału br. prawie 51 mkw. Jest to podobna sytuacja jak w ostatnich dwóch latach.

Pierwsze badanie klimatu hipotecznego zrealizowała Fundacja na Rzecz Kredytu Hipotecznego we współpracy z ekspertami bankowymi. W Radzie Programowej Fundacji zasiadają przedstawiciele banków kredytujących ponad 90 proc. rynku hipotecznego w Polsce.

(PAP)

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: (Marek Druś)

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Duży potencjał wzrostu kredytów mieszkaniowych