EIA, rządowa agencja informująca o sytuacji energetycznej kraju podała, że zapasy ropy spadły w USA w ubiegłym tygodniu aż o 7,1 mln baryłek do 425 mln baryłek i są o 6 proc. poniżej pięcioletniej średniej. To zaskoczenie, bo rynek oczekiwał wzrostu zapasów o 100 tys. baryłek.
Wydobycie ropy wynosiło 12,1 mln baryłek dziennie, czyli było niższe o 100 tys. baryłek dziennie.
Zapasy benzyny spadły o 4,6 mln baryłek i sięgały 215,7 mln baryłek. Rynek spodziewał się spadku, ale tylko o 900 tys. baryłek.
Zapasy destylatów, m.in. oleju opałowego, wzrosły o 776 tys. baryłek i wynosiły 112,3 mln baryłek. Są o 23 proc. poniżej pięcioletniej średniej. Oczekiwano wzrostu zapasów o 1,3 mln baryłek.
Reakcją rynku jest wzrost ceny ropy WTI o 0,8 proc. do 87,23 USD.
