Dwa czynniki, które mogą zatrzymać rajd franka

Radosław Załoziński
opublikowano: 2011-07-22 00:00

Ostatnie kilka miesięcy nie było najlepszym okresem w życiu posiadaczy kredytów hipotecznych w Polsce. Nagłówki artykułów ekonomicznych straszą kredytobiorców, że będzie jeszcze gorzej. Spłacane raty systematycznie rosną i dzisiaj są już kilkadziesiąt procent wyższe niż kilka lat temu. Niektóre kraje, tak jak Węgry, postanowiły nawet zamrozić notowania franka, aby pomóc obywatelom w przetrwaniu trudnej sytuacji. Warto jednak się przyjrzeć, jakie są podstawy takiej sytuacji na rynku walutowym.

Frank będzie się umacniał tak długo, jak długo nie zostanie uporządkowany globalny system finansowy. Szwajcarska waluta będzie nabierać wartości, dopóki największe światowe waluty nie odzyskają zaufania inwestorów. Postawmy się w pozycji zarządzającego funduszem, który musi ulokować środki na rynku walutowym. Jaką walutę dzisiaj wybierze? Dolara, który jest walutą kraju o słabnącym wzroście gospodarczym, rosnącym bezrobociu? Stany Zjednoczone 2 sierpnia przy obecnym limicie zadłużenia staną się niewypłacalne. Czy może nasz inwestor wybierze euro, gdzie połowa krajów tej strefy tonie w długu? A może warto zainwestować w chińskiego juana? Spoglądając na dynamiczny rozwój tego kraju, inicjatywa jest atrakcyjna, ale przy braku płynności i liberalnych zasad w Chinach, ryzyko takiej inwestycji znacznie wzrasta.

Wybór bezpiecznych inwestycji jest obecnie ograniczony, dlatego rynek upodobał sobie szwajcarskiego franka. Stopa bezrobocia w tym kraju wynosi 3 proc., produkcja przemysłowa rośnie z dynamiką 5 proc. (licząc rok do roku), a zadłużenie systematycznie spada już od kilku lat i wynosi obecnie 38 proc. w stosunku do PKB (dla porównania zadłużenie Włoch wynosi blisko 120 proc.). Trzeba przyznać, że na tle innych krajów rozwiniętych wskaźniki makroekonomiczne Szwajcarii wyglądają znakomicie. Inwestorzy już dawno dostrzegli dobrą kondycję alpejskiego państwa. Frank umacnia się w stosunku do dolara już od 2002 roku, a w stosunku do euro od trzech lat. To, że polscy kredytobiorcy dopiero po kryzysie finansowym odczuli dużą zmianę kursu CHF/PLN, wynika z silnego trendu wzrostowego polskiej waluty, który miał miejsce przed kryzysem finansowym.

Jakie są dalsze perspektywy dla szwajcarskiej waluty? Dwa czynniki będą miały kluczowe znaczenie. Pierwszy — jak bardzo eksport Szwajcarii ucierpi na silnej walucie. Drugim czynnikiem będzie kondycja systemu finansowego na świecie. Wszystkie wprowadzane obecnie rozwiązania mają charakter doraźny. Podejmowane decyzje polityczne i ekonomiczne mają na celu zażegnać problem tylko na chwilę. Przykładowo, kiedy rok temu Europa borykała się z problemem greckiego zadłużenia, wprowadzono mechanizm stabilizacyjny, ale dzisiaj efekty tego rozwiązania są niewidoczne. Jeśli nie zostanie wypracowane nowe globalne rozwiązanie systemowe, które wzmocni zaufanie do głównych walut światowych, aktywa traktowane jako bezpieczne mogą w dalszym ciągu zyskiwać na wartości, co dobitnie udowadnia wykres franka, japońskiego jena czy złota z ostatnich kilku lat.