Łódź wyda 180 mln zł na centrum artystyczne
Już niedługo — dzięki projektom architektonicznym Tomasza Koniora i Roba Kriera — Katowice i Łódź zyskają wreszcie europejski sznyt.
Centra włókienniczej Łodzi i górniczych Katowic pójdą pod budowlany dźwig. Do 2012 roku oba miasta mają się zmienić nie do poznania. Pomoże w tym ich rewitalizacja. Na ciągle jeszcze potencjalnych, polskich i zagranicznych inwestorów, czeka kilkaset tysięcy mkw. do zagospodarowania.
Nowy śląski błysk
Na kilkudziesięciu hektarach w sercu Katowic powstaną nowe biura, apartamenty, arterie i galerie handlowe. Podstawą przebudowy jest projekt przestrzenny Tomasza Koniora. Kiedy pójdzie do realizacji? Jeszcze kilka miesięcy temu Piotr Uszok, prezydent stolicy Górnego Śląska, zapewniał, że roboty budowlane wystartują w 2008 roku i potrwają około sześciu lat.
— Prace projektowe i studialne mają ruszyć na początku nowego roku. Jeszcze w 2007 roku ogłosimy konkurs na inwestora — mówi Andrzej Schaefer, p. o. kierownika projektu przebudowy odcinka Rynek — Rondo, czyli centrum Katowic.
Twórca zwycięskiej koncepcji zagospodarowania tego obszaru, Tomasz Konior, twierdził kilka miesięcy temu, że nie zamierza wyburzać budynków, pamiętających lata 60. XX wieku. Stawia na kontynuację i harmonijny rozwój. Władze miasta myślą podobnie.
— Największe zmiany będą dotyczyć alei Korfantego, która wreszcie przestanie być drogą tranzytową. Przekształceniu ulegnie układ przestrzeni publicznej. Powstanie szereg małych, pełnych zieleni placów, łączących Rynek z Parkiem Rawy — opowiada Andrzej Schaefer.
Rewitalizacja centrum Katowic rozpocznie się od modernizacji infrastruktury drogowej. Za nią pójdą nowe budynki i centra handlowe oraz restauracja starych kamienic. W miejscu dzisiejszego pałacu ślubów powstanie 40-piętrowy wysokościowiec Silesia Tower. W planach przewidziano również rekonstrukcję dworca PKP, gdzie mają stanąć nowe biura, hotel i obiekty handlowo-usługowe. Wielce prawdopodobne, że roboty budowlane rozpoczną się już pod koniec 2008 roku. Wszystko w rękach inwestora, który wygra przetarg na realizację projektu Koniora.
W kulturowym tyglu
W Łodzi, w okolicach dworca Łódź Fabryczna, na modernizację i przebudowę czeka blisko 90 hektarów terenu. Inicjatorzy przedsięwzięcia — Fundacja Sztuki Świata i władze miasta — powołali wspólną spółkę, czuwającą nad właściwą realizacją projektu. Jego autorem jest luksemburski architekt Rob Krier, reprezentant tradycjonalistycznego nurtu postmodernizmu. Podobnie jak w Katowicach, także i tu pierwsze prace koncepcyjne powinny ruszyć w 2008 roku. Ma powstać zupełnie nowy plac — Rynek Fabryczny, pod którym znajdą się perony dworca Łódź Fabryczna. Tuż obok stanie hala kongresowo-festiwalowa na 4 tys. miejsc oraz hotele, luksusowe apartamentowce, restauracje i puby. Władze miasta podjęły też decyzję o przekształceniu stuletniej, zabytkowej elektrowni położonej niedaleko dworca Łódź Fabryczna na nowoczesne centrum artystyczne i muzeum przemysłu i techniki.
— Na realizację tego projektu przeznaczymy około 180 mln zł, z czego połowa zostanie pokryta z pieniędzy unijnych — przyznaje Włodzimierz Tomaszewski, wiceprezydent Łodzi.
Obok powstanie tzw. specjalna strefa sztuki, która ma znakomicie współgrać z wielokulturową tożsamością i wizerunkiem miasta.
Obecnie trwają poszukiwania inwestora strategicznego, który podjąłby się realizacji tych zadań.
Włodarze obu aglomeracji przyznają, że pieniądze potrzebne na wykonanie obu projektów, nie grają roli. Wiadomo jednak, że w każdym przypadku sumy liczone są na setki milionów złotych. Nie to jest jednak najistotniejsze. Najważniejsze jest to, by oba miasta z brzydkich kaczątek, za jakie są od lat uważane stały się wreszcie pięknymi i nowoczesnymi łabędziami europejskiego formatu.
Marcin Zawiśliński