Dyplomaci pomogą podatkowym patriotom

Ministerstwo Spraw Zagranicznych szykuje nowe zasady wspierania polskich przedsiębiorców. Podstawowym kryterium ma być płacenie podatku CIT w kraju

Coś drgnęło. Przez ponad miesiąc „Puls Biznesu” organizował cykl debat „Czas na patriotyzm gospodarczy”, podczas których przedstawiciele władz i biznesu zastanawiali się nad nowoczesną formułą współpracy państwa i przedsiębiorców. Jednym z punktów była publikacja listy największych płatników podatku CIT w Polsce, a jednym z głównych wniosków — postulat stworzenia spójnego systemu promocji i wsparcia polskich przedsiębiorców za granicą. Teraz Ministerstwo Spraw Zagranicznych (MSZ) informuje, że właśnie płacenie podatku CIT będzie podstawowym kryterium udzielania wsparcia firmom przez polskie placówki dyplomatyczne.

POWOLUTKU: Radosław Sikorski, szef polskiej
dyplomacji, już dwa miesiące temu lakonicznie
zapowiedział, że resort stworzy zasady
wspierania polskich przedsiębiorców. Prace
ruszyły i dziś wiadomo, że podstawowym
kryterium będzie płacenie podatków w kraju,
choć konkretów na razie brak. [FOT. WM]
Wyświetl galerię [1/2]

POWOLUTKU: Radosław Sikorski, szef polskiej dyplomacji, już dwa miesiące temu lakonicznie zapowiedział, że resort stworzy zasady wspierania polskich przedsiębiorców. Prace ruszyły i dziś wiadomo, że podstawowym kryterium będzie płacenie podatków w kraju, choć konkretów na razie brak. [FOT. WM]

Podatek to podstawa

Już 6 maja minister Radosław Sikorski zapowiedział na twitterze, że „MSZ opracuje zasady, według których polska dyplomacja będzie wspierać firmy w zależności od patriotyzmu podatkowego”. Po dwóch miesiącach z mglistej zapowiedzi zaczynają wyłaniać się konkretne kształty. Biuro prasowe MSZ informuje, że w resorcie trwają prace nad nowymi zasadami wspierania przedsiębiorców przez placówki dyplomatyczne. Koordynuje je Departament Współpracy Ekonomicznej.

„Analiza odbywa się pod kątem konieczności dostosowania reguł wsparcia do nowychwyzwań gospodarczych i rosnącego zainteresowania polskich przedsiębiorstw ekspansją na rynkach pozaeuropejskich. Uwzględniamy także zmieniające się potrzeby firm i gospodarki naszego kraju” — informuje biuro prasowe MSZ w odpowiedzi na pytania „PB”. Resort podkreśla, że placówki dyplomatyczne powinny udzielać wsparcia na rynkach zagranicznych wszystkim polskim przedsiębiorcom, którzy o to poproszą. Patrioci mogą jednak liczyć na lepsze traktowanie niż uciekający przed fiskusem do rajów podatkowych „optymalizatorzy”.

„Obowiązek płacenia podatku CIT w Polsce to kluczowe kryterium udzielania wsparcia na rynkach zagranicznych. Uważamy też, że placówki nie powinny udzielać wsparcia tym przedsiębiorstwom, które nie płacą podatków w naszym kraju, np. tym, które pochodzą z kraju przyjmującego” — deklaruje biuro prasowe MSZ.

Nie tylko CIT

Resort dopuszcza możliwość współpracy placówki dyplomatycznej z przedsiębiorcami, którzy nie rozliczają się z dochodów w Polsce — ma to się jednak dziać jedynie w wyjątkowych sytuacjach i „na podstawie wyraźnej instrukcji z centrali MSZ”. Dyplomaci zwracają przy tym uwagę na to, że wysokość płaconych w kraju podatków nie może być jedynym kryterium, na podstawie którego ambasady będą wspierać przedsiębiorców w kontaktach zagranicznych.

„Ważne są też inne czynniki, które przyczyniają się do budowania polskiej gospodarki, np. tworzenie i utrzymywanie miejsc pracy przez polskie przedsiębiorstwa, generowanie inwestycji czy poziom innowacyjności. Pod tym kątem analizujemy zasady wsparcia, udzielanego przez placówki — tak, aby w jak największym stopniu odzwierciedlały one potrzeby polskich przedsiębiorstw i służyły realizacji interesów polskiej gospodarki” — informuje biuro prasowe MSZ. Polskie przedsiębiorstwa, dynamicznie rozwijające się na rynkach zagranicznych, do zapowiedzi MSZ podchodzą na razie z dystansem — ale też nadzieją.

— Z ekspansją zagraniczną do tej pory dobrze radziliśmy sobie sami i nie korzystaliśmy ze wsparcia dyplomatycznego, ale to na pewno ciekawa inicjatywa. Warto, by biznes wyartykułował swoje oczekiwania wobec MSZ — mówi Dariusz Pachla, wiceprezes odzieżowego LPP, które poza Polską prowadzi działalność w dwunastu krajach. Pomysły na wykorzystanie potencjału polskich dyplomatów przez przedsiębiorców już są.

— MSZ — wzorem dyplomacji krajów z Europy Zachodniej — mogłoby bardzo mocno wesprzeć ekspansję zagraniczną polskich firm, przede wszystkim pomagając w nawiązaniu kontaktów na najwyższym szczeblu, w naszym przypadku na przykład z prezesami dużych sieci handlowych z Francji czy Wielkiej Brytanii. Taka pomoc nie kosztuje wiele, a jej efekty mogą być nieocenione — mówi Rafał Brzoska, prezes Integera.pl, budującego europejską sieć kilkunastu tysięcy paczkomatów.

CZAS NA  PATRIOTYZM  GOSPODARCZY
Czas na patriotyzm gospodarczy to program zorganizowany przez „Puls Biznesu”. W trakcie cyklu debat z udziałem najważniejszych postaci administracji rządowej (m.in. Jacek Rostowski, wicepremier i minister finansów, i Janusz Piechociński, wicepremier i minister gospodarki), najwybitniejszych polskich przedsiębiorców (Jan Kulczyk, Zygmunt Solorz-Żak, Michał Sołowow, Adam Góral) oraz czołowych menedżerów (m.in. Zbigniew Jagiełło, Krzysztof Kilian, Andrzej Klesyk, Jacek Krawiec, Mateusz Morawiecki i Sławomir Sikora) poruszane były tematy, czym jest współczesny patriotyzm gospodarczy, jak powinny wyglądać relacje biznesu z polityką, jak administracja może wspierać przedsiębiorców m.in. w ekspansji międzynarodowej i jak przedsiębiorcy mogą się „odpłacić”, angażując w finansowanie kultury, edukacji i sportu.
Relacje z debat można przeczytać i obejrzeć na patriotyzm.pb.pl

 

Dyplomacja nie może wstydzić się biznesu
ZBIGNIEW JAKUBAS
inwestor, właściciel m.in. Newagu
Zdrowa zasada jest taka, że podatki powinno się płacić tam, gdzie się zarabia – na tle europejskim mamy relatywnie niski CIT i nie fair wobec innych obywateli jest wyprowadzanie tych pieniędzy do rajów podatkowych i tworzenie pseudomiędzynarodowych korporacji. Dobrze, że MSZ chce wspierać podatkowych patriotów, ale rząd przede wszystkim powinien zmienić swoje nastawienie do biznesu, od którego dziś odgradza się murem. Są państwa, zwłaszcza w Afryce, gdzie wsparcie premiera czy ministrów niesłychanie ułatwiłoby pozyskanie kontraktów, które przekładają się przecież na miejsca pracy w kraju. W Niemczech kanclerz Merkel regularnie spotyka się z szefami największych firm, u nas to nadal ewenement. Państwo jest po prostu nieprzyjazne dla przedsiębiorców, wypracowujących większość PKB — i to się musi zmienić.

 

To fikcja, a nie plan wsparcia dla przedsiębiorców
prezes Konspolu
KAZIMIERZ PAZGAN
Zapowiedzi MSZ są niepoważne, to fikcja, a nie plan wsparcia. Jeśli państwo rzeczywiście chce pomagać polskim przedsiębiorcom, nie powinno zaczynać od nowych kryteriów podatkowych, ale od wprowadzenia ulg inwestycyjnych, zachęcających do rozwoju i ekspansji. Za polskim przedsiębiorcą powinien stać polski bank, wspierający go kapitałem, a nad tym wszystkim powinno stać państwo, udzielające gwarancji — tak dzieje się w Niemczech, we Francji czy innych krajach wspierających biznes. U nas o kapitał jest bardzo trudno — gdy złożyliśmy projekt w Banku Gospodarstwa Krajowego, piętrzono przed nami kolejne warunki finansowe — musielibyśmy wyłożyć na wstępie 70 proc. wartości kredytu. To całkowicie bez sensu — tak jak bez sensu są króciutkie gospodarcze wizyty i spotkania przedstawicieli władz za granicą. W dwie godziny nie robi się biznesu.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcel Zatoński

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Dyplomaci pomogą podatkowym patriotom