Wiosna przyniosła wysyp projektów związanych z elektromobilnością. Najświeższy przykład to pierwsza w Polsce wypożyczalnia aut elektrycznych. Energa, czyli firma energetyczna, uruchomiła ją właśnie w Gdańsku. Ofertę skierowała do biznesu, co oznacza, że wypożyczalnia pracuje wyłącznie na potrzeby kompleksu biurowego Olivia Business Centre. Zlokalizowanych jest tam 200 firm, zatrudniających ponad 5 tys. osób, które będą mogły wypożyczać samochody na godziny, ale też np. na cały weekend.

Renault na 400 km
Na razie wypożyczalnia jest obsługiwana przez pracownika Energi, który ma objaśniać klientom, co i jak funkcjonuje. Docelowo zastąpi go aplikacja na telefon. — Inicjatywa Energi jest świetna, oby takich więcej, bo wtedy przełożą się na umasowienie rynku — podkreśla Wojciech Mazurkiewicz, prezes otoeCar. Obserwatorów tego rynku interesują ceny za wypożyczenie. Z cennika Energi wynika, że za godzinę jazdy Volkswagenem e-UP pomiędzy godz. 8 a 16 zapłacimy 27 zł. Elektryczny Renault Zoe będzie kosztował 30 zł za godzinę, a auta klasy C premium, czyli VW e-Golf i Nissan Leaf, to koszt 35 zł za godzinę.
— To ceny porównywalne z cenami za wypożyczenie aut spalinowych — mówi Paweł Błaszczak, prezes 4Mobility, warszawskiej wypożyczalni aut.
Renault Zoe ma zasięg około 400 km na jednym ładowaniu, Nissan Leaf — ok. 170 km. Zdaniem Wojciecha Mazurkiewicza, może to podziałać na ludzi zachęcająco i usługa się upowszechni. Energa ma zresztą plan uruchamiania kolejnych wypożyczalni. Do końca tego roku będą ich jeszcze dwie, a w przyszłym roku kolejne dwie.
Orlen i 4Mobility mają plan
Niewykluczone, że kolejna wypożyczalnia aut elektrycznych pojawi się w Warszawie. O powiększeniu floty myśli bowiem 4Mobility.
— Planujemy włączyć do oferty auta elektryczne, choć trudno na razie przewidzieć kiedy. Rozmawiamy z partnerami — mówi prezes Paweł Błaszczak.
Nie kryje, że obecna liczba słupków w Warszawie (ok. 20) nie zachęca. Wystarcza ona jednak elektrycznej korporacji taksówkarskiej, Electric Taxi, która ruszyła z usługami w Warszawie 1 marca. Ma dziś 20 aut, ale docelowo ma ich być 300. Nad projektem związanym z elektromobilnością pracuje też operująca w Warszawie firma energetyczna Innogy. Nie ujawnia szczegółów, choć słychać, że to inicjatywa nakierowana raczej na odbiorców biznesowych. Plany elektromobilne ma też energetyczna PGE. Pracuje już nad słupkami w Łodzi, kolejne mają być Lublin i Rzeszów. Słupki to też temat dla Orlenu, koncernu paliwowego. Nieoficjalnie wiadomo, że szuka partnera, który miałby kompetencje w stawianiu słupków, zarówno na stacjach w mieście, jak i na stacjach przy autostradach.
— Zakończyliśmy właśnie proces badania rynku w zakresie szybkich stacji ładowania samochodów elektrycznych. Miał na celu analizę najnowszych trendów i rozwiązań w zakresie elektromobilności. Nie jest to jeszcze etap decyzji inwestycyjnych — napisało nam biuro prasowe Orlenu. Na razie Orlen ma punkty ładowania tesli na dwóch stacjach.