Polska, Węgry, Czechy oraz Rosja w pierwszym półroczu 2006 r. przyciągnęły 12,8 proc. zagranicznych inwestycji lokowanych w Europie wobec 19,3 proc. w pierwszych sześciu miesiącach 2005 r. - wynika z opublikowanych w czwartek danych Ernst&Young (E&Y).
Wśród powodów E&Y wskazuje m.in. na wzrost atrakcyjności Wielkiej Brytanii jako kraju, w którym w Europie lokowane są zagraniczne inwestycje (szczególnie firm z USA oraz Indii); większy napływ inwestycji do Rumunii i Bułgarii, zwłaszcza lokowanych w Bukareszcie i Sofii.
Stolica Bułgarii przyciągnęła w pierwszym półroczu br. 23 projekty wobec niespełna 6 w okresie pierwszych sześciu miesięcy 2005 r. i zajęła 5. miejsce na liście najbardziej popularnych miejsc dla nowych projektów inwestycyjnych w Europie.
Kolejnym czynnikiem jest mniej projektów realizowanych w sektorze wytwórczym. Europa Centralna i Środkowowschodnia nadal zachowuje atrakcyjność jako teren, na którym zagraniczni inwestorzy umieszczają inwestycje wymagające dużego nakładu siły roboczej.
Na 39 nowych projektów w I połowie br., które pociągają za sobą zatrudnienie co najmniej 500 pracowników, 26 umieszczono w krajach Europy Centralnej i Wschodniej - zauważają autorzy opracowania.
W Wielkiej Brytanii liczba projektów inwestycyjnych w pierwszych sześciu miesiącach br. wyniosła 315 wobec 236 w analogicznym okresie ub. r. (wzrost o 30 proc). Ogółem do Wielkiej Brytanii trafiło 22 proc. ogółu zagranicznych inwestycji lokowanych w Europie, więcej niż we Francji i Niemczech łącznie.
Na wzroście inwestycji zagranicznych skorzystała cała Unia Europejska. Wzrost rok do roku wyniósł 25 proc., do 1 tys. 432 projektów z 1 tys. 144.
O 40 proc. w I połowie br., w porównaniu z I połową ub. r., wzrosły w Europie inwestycje amerykańskie, zaś o 300 proc. inwestycje z Indii, których gospodarka rośnie w rocznym tempie 9,0 proc. i szuka rynków zbytu. Ponad połowa - 21 projektów indyjskich - trafiła na rynek brytyjski.
Sektorowo najbardziej skorzystały usługi dla biznesu i oprogramowania. W mniejszym stopniu tradycyjne działy przemysłu: maszynowy i chemiczny.
Józef Sobota z NBP ogłosił ostatnio, iż w tym roku Polska spodziewa się napływu zagranicznych inwestycji bezpośrednich w wysokości 10 mld euro wobec 7,67 mld euro w 2005 r. Wstępne dane banku mówią o 4,74 mld euro zainwestowanych w Polsce w I połowie br