Easy Call czeka na inwestora

Tomasz Siemieniec
opublikowano: 1998-12-04 00:00

Easy Call czeka na inwestora

Firma zbiera siły do walki z telefonią komórkową

WYKORZYSTAĆ SZANSĘ: Paweł Powoda, szef Easy Call, liczy, że z pomocą inwestora strategicznego uda się poważnie zwiększyć sprzedaż pagerów. fot. Borys Skrzyński

Easy Call, jeden z większych operatorów pagingowych w Polsce, prawdopodobnie wkrótce zostanie wzmocniony inwestorem strategicznym.

Firma potrzebuje wsparcia, by pozbierać się po zapaści spowodowanej wejściem na polski rynek operatorów GSM. Środki pozyskane od nowego partnera szefowie Easy Call chcieliby przeznaczyć na marketing, promocję i dystrybucję.

Anonimowy partner

Strategiczne dla spółki decyzje akcjonariusze mają podjąć 21 grudnia. Wówczas zbierze się WZA Easy Call, które zdecyduje o podwyższeniu kapitału akcyjnego. Nowa emisja akcji skierowana jest właśnie do inwestora z zewnątrz. Jej wartość ma wynieść 2,5 mln zł. Kapitał akcyjny wzrósłby więc z 713 tys. zł do 3,213 mln zł.

Szefowie spółki od dłuższego czasu negocjują warunki współpracy z kandydatem na inwestora. Nie podają jednak jego nazwy.

— Jeśli Easy Call pozyska strategicznego partnera, będzie to nie lada sukces. Trudno jest nakłonić inwestorów do zaangażowania w branżę pagingową w Polsce — komentuje Krzysztof Szychta, dyrektor konkurencyjnego Metro-Bip.

Easy Call koncentruje się na klientach biznesowych. Nie angażuje się natomiast zbytnio na rynku detalicznym. Tam prym wiedzie Metro-Bip i współpracujący z TP SA — Polpager.

Czekają na poprawę

Szefowie Easy Call liczą, że polski rynek dostosuje się do tendencji światowych. Tam dynamika przyrostu sprzedaży pagerów wynosi około 30 proc. rocznie.

— Potrzebne są pieniądze, przede wszystkim na promocję, dystrybucję i marketing. Bez tego nie mamy szans na sukces. Dlatego intensywnie poszukujemy inwestora strategicznego — mówi Paweł Powoda, prezes Easy Call.

Cienko przędą

Firmy zajmujące się obsługą systemów przywoławczych, m. in.: Metro-Bip, Easy Call, Polpager, Telepage i Elite Paging straciły po pojawieniu się na rynku operatorów GSM. Żadna z nich nie zwinęła jednak interesu. Spory problem do rozwiązania ma Polpager. Do końca 1999 roku Państwowa Agencja Radiokomunikacyjna (PAR) wyłączy z użytkowania częstotliwość radiową, na której pracuje spółka. Jej szefowie mogą wystąpić o przyznanie nowej częstotliwości i na pewno to zrobią. Przyszłość spółki zależy jednak głównie od władz TP SA. Te natomiast nie zdecydowały jeszcze, co zrobić z tym fantem.

— Jedna z koncepcji przewiduje wybudowanie nowoczesnej sieci za bardzo duże pieniądze. Inna zakłada powołanie sieci o analogicznych parametrach do obecnej. Wówczas koszty byłyby o wiele niższe. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy jednak do zarządu TP SA — mówi Waldemar Ślączka, prezes Polpagera.

Możesz zainteresować się również: