EBI pożyczy na drogi po powodzi

Katarzyna Kapczyńska
opublikowano: 2011-04-01 00:00

Drogowa dyrekcja stara się o 200 mln EUR kredytu. 50 mln EUR wyłoży z własnych funduszy.

Drogowa dyrekcja stara się o 200 mln EUR kredytu. 50 mln EUR wyłoży z własnych funduszy.

Zbliża się rocznica powodzi. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) wyremontowała już większość tras, które zniszczył kataklizm, ale spora część prac jest nadal w toku.

— Szacowana wartość zadań związanych z likwidacją skutków powodzi na drogach krajowych to 902,3 mln zł — mówi Marcin Hadaj, rzecznik GDDKiA.

Dyrekcja szuka pieniędzy na sfinansowanie popowodziowych remontów. Złożyła wniosek o 200 mln EUR kredytu z Europejskiego Banku Inwestycyjnego (EBI). Kolejne 50 mln EUR wyłoży z własnych funduszy. W sumie więc uzbiera potrzebne jej nieco ponad 900 mln zł. Z tej puli najwięcej pochłoną remonty i usuwanie skutków powodzi w Małopolsce. Krakowski oddział GDDKiA dostanie 313 mln zł. Następne w kolejce jest Opole — 181 mln zł oraz Katowice — 156 mln zł.

Dzięki tym pieniądzom usunięte zostaną skutki powodzi na prawie 180 odcinkach dróg zarządzanych przez GDDKiA.

Wcześniej instytucje rządowe zabiegały także o pieniądze unijne na usuwanie skutków powodzi. Wygląda jednak na to, że drogi krajowe obędą się bez wsparcia z Brukseli.