Zgodnie z oczekiwaniami rynku, Europejski Bank Centralny pozostawił stopy procentowe bez zmian. Stopa refinansowa jest na najniższym poziomie od listopada 1999 r.
Europejski Bank Centralny (ECB) nie zrobił niespodzianki i nie zmienił stóp procentowych, mimo pojawiających się spekulacji, że wzrost euro oraz sygnały o pogarszającej się koniunkturze gospodarczej zachęcą ECB do nieoczekiwanego cięcia.
— Rada jest zgodna co do tego, że w pogoni za stabilnymi cenami należy dążyć do utrzymania inflacji w strefie euro na poziomie 2 proc. w perspektywie średnioterminowej — powiedział Wim Duisenberg, szef ECB, uzasadniając decyzję o pozostawieniu stóp na poziomie 2,5 proc.
Spekulacje na temat ewentualnej obniżki stóp podczas dzisiejszego posiedzenia nasiliły się po publikacji niepokojących danych z Niemiec, gdzie bez pracy jest już ponad 4,5 miliona obywateli. Bezrobocie rośnie również w drugiej gospodarce strefy euro — Francji. Część graczy liczyła również, ze wzrost euro w tym tygodniu do najwyższego poziomu od czterech lat i o 10 proc. od grudnia ubiegłego roku pomoże bankowi stłumić inflację i przekona go do redukcji stóp, która ulżyłaby słabnącej gospodarce.
Większość analityków i obserwatorów rynku spodziewa się, że na posiedzeniu w czerwcu bank obniży stopy.