Edukacją obywateli zajął się Publicis

Cezary Pytlos
opublikowano: 2002-01-02 00:00

Określaną jako wydarzenie bez precedensu kampanię informacyjną waluty euro w Unii Europejskiej przygotowała agencja Publicis — obecna od dziesięciu lat także w Polsce.

W pierwszej połowie 2001 r. tylko niespełna 40 proc. mieszkańców strefy euro wiedziało, co ich czeka za kilka miesięcy. Żeby to zmienić, Europejski Bank Centralny zlecił międzynarodowej agencji Publicis przeprowadzenie kampanii informacyjnej.

— Agencja Publicis została zaangażowana przez ECB pod koniec 1999 r. Wtedy rozpoczęły się przygotowania kampanii — tłumaczy Marek Gargała, dyrektor zarządzający Publicis Polska.

Na dobre kampania rozpoczęła się w 2000 r. Najpierw w formie programów partnerskich.

— Programy partnerskie to szkolenia dla osób mających profesjonalny kontakt z gotówką, dziennikarzy i innych wpływowych środowisk. Oni musieli wiedzieć wcześniej, aby móc rozpowszechniać tę wiedzę dalej — mówi Marek Gargała.

Dodatkowo prowadzono akcje mające na celu zmobilizowanie mediów. Najbardziej znanym wydarzeniem było „odsłonięcie” — 30 sierpnia 2001 r. prezes ECB zaprezentował na konferencji we Frankfurcie banknoty i monety euro, których dwanaście państw UE zacznie używać od 1 stycznia 2002 r.

We wrześniu 2001 r. kampania weszła w drugą fazę, poprzedzającą wprowadzenie euro do obiegu. Ruszyła masowa akcja reklamowa w telewizji i w prasie dwunastu krajów.

— W pierwszej fazie kampanii dominowały działania bezpośrednie. Druga faza reklamowa to silna kampania medialna skierowana do mieszkańców dwunastu krajów — twierdzi prezes Publicis.

Organizatorzy kampanii przyjęli jedno założenie strategiczne dla wszystkich krajów: wszędzie to samo, z dostosowaniem do specyfiki lokalnej tylko na poziomie językowym. Celem kampanii było poinformowanie 302 mln obywateli oraz 4,5 mln podmiotów gospodarczych funkcjonujących w strefie euro o fizycznym pojawieniu się siedmiu nowych banknotów i ośmiu monet.

— Głównym założeniem kampanii jest przekazanie grupie, liczącej ponad 250 mln osób, informacji o wprowadzeniu nowej waluty. Całość została spięta hasłem „Euro — our money” — mówi Marek Gargała.

Przyjęto zasadę kampanii totalnej, roboczo nazwanej kampanią megafonową, skierowanej do wszystkich, z dużym natężeniem i z zastosowaniem różnych sposobów komunikowania.

— Proszę sobie przypomnieć denominację złotego. Wiele osób nadal liczy w milionach. A wymiana złotego następowała przecież stopniowo, przelicznik był prosty i... nadal był to złoty. Tutaj z dnia na dzień znika 12 walut. Przeliczniki nie są proste, a ludzie mierzą wartość dóbr i usług w jednostkach monetarnych, do których są przyzwyczajeni. Do tego muszą rozstać się ze swoją narodową walutą, co w wielu przypadkach nie jest z psychologicznego punktu widzenia łatwe — dodaje Marek Gargała.