Egipt wyławia pieniądze z kanału

RB
30-07-2007, 00:00

Wpływy Egiptu płyną z dwóch źródeł: turystyki i Kanału Sueskiego. Ostatnie źródło pobiło rekord finansowy.

Wpływy Egiptu płyną z dwóch źródeł: turystyki i Kanału Sueskiego. Ostatnie źródło pobiło rekord finansowy.

Jedno z najważniejszych przedsięwzięć w historii świata przynosi coraz większe pieniądze. To Kanał Sueski, który zaraz po turystyce jest głównym źródłem przychodów kraju. W ubiegłym roku fiskalnym przyniósł 4,168 mld USD dochodu.

— To 17-procentowy wzrost w porównaniu z poprzednim rokiem obrachunkowym i jednocześnie rekord — mówi Ahmed Ali Fidel, który trzyma pieczę nad Kanałem Sueskim.

Na wynik wpłynął wzrost wymiany handlowej Chin. Dzięki kanałowi statki płynące do i z Państwa Środka dużo szybciej docierają do Europy, nadrabiając blisko 7,5 tys. kilometrów. Armatorzy wolą zapłacić za przeprawę, niż opływać Afrykę. Tym bardziej że w ostatnich czasach paliwo jest drogie. Władze Egiptu szykują armatorom miłą niespodziankę. Chcą przystosować kanał tak, aby mogły z niego korzystać również większe jednostki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: RB

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Egipt wyławia pieniądze z kanału