W środę walne Ekodrobu, iławskiej spółki mięsnej, zdecydowało o dalszym funkcjonowaniu przedsiębiorstwa.
— To była formalność wynikająca z kodeksu spółek handlowych — mówi Ryszard Waśniewski, prezes Ekodrobu.
Udziałowcy spółki byli zmuszeni do takiego głosowania, bo po I półroczu strata netto przewyższała sumę kapitałów zapasowego, rezerwowych oraz jednej trzeciej kapitału zakładowego. W pierwszym półroczu Ekodrob miał 3,19 mln zł straty netto, 1,38 mln zł straty operacyjnej i 70,3 mln zł przychodów.
Jednak drugie powinno być lepsze.
— Straty poniesione w pierwszym półroczu będziemy starali się odrobić. Niewykluczone, że po zakończeniu IV kwartału, który jest tradycyjnie najlepszy w naszej branży, wyjdziemy na plus. Jednak trudno będzie osiągnąć tak dobre wyniki, jak w ubiegłym roku. Przeszkadzają w tym wysokie ceny surowca (indyki) oraz niższa opłacalność eksportu gęsi na niemiecki rynek. Naszej spółce, która ponad 50 proc. produkcji śle na eksport, nie sprzyja umacnianie się złotego — podkreśla prezes Ekodrobu.