Eksport będzie decydował o sukcesach gospodarczych

Marek Matusiak
opublikowano: 2000-06-30 00:00

Eksport będzie decydował o sukcesach gospodarczych

DUŻO DO ODROBIENIA: Rosja, która przez wiele lat zajmowała 2-3 miejsce na liście największych odbiorców polskich towarów, obecnie wypadła z pierwszej dziesiątki.

Handel zagraniczny, a ściślej — wzrost obrotów eksportowych — jest obecnie najważniejszym elementem warunkującym dalszy rozwój naszej gospodarki. Dla obserwujących na bieżąco podstawowe wskaźniki ekonomiczne, stwierdzenie to nie wymaga uzasadnienia. Po prostu — przy coraz bardziej odczuwalnym spadku popytu wewnętrznego, tylko zwiększenie eksportu pozwala na praktyczne wykorzystanie nadwyżki produkcji przemysłu i, w mniejszym stopniu, budownictwa, generowane w tym roku przez polskie firmy.

TYMCZASEM sytuacja w naszym handlu zagranicznym wymyka się jednostronnym ocenom. Z jednej bowiem strony rzeczywiście zaczął gwałtownie wzrastać eksport, z drugiej jednak — dynamika importu także jest wysoka. Innymi słowy, statystycznie rzecz biorąc, jednocześnie mamy do czynienia — co cieszy — z aktywizacją eksportu oraz — co martwi — z pogłębianiem się deficytu handlowego.

STATYSTYKI w dodatku lubią czynić figle. Oto w okresie czterech pierwszych miesięcy roku obroty towarowe rejestrowane według dokumentów SAD, czyli takich towarów, które rzeczywiście przekroczyły naszą granicę, wyniosły w eksporcie (w cenach bieżących) 40,4 mld zł, a w imporcie — 63,7 mld zł. W porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku eksport zwiększył się aż o 21,4 proc., a import — o 19,0 proc. A mimo to ujemne saldo wymiany wyniosło 23,3 mld zł, podczas gdy przed rokiem było ono o 3 mld zł niższe.

ZESTAWIENIE TO nie jest do końca wiarygodne. Wewnętrzne dane, operujące lokalną walutą, są bowiem — ze względu na ciągłe zmiany jej notowań — nieporównywalne z rozliczeniami w walutach światowych. A eksport wyrażony w dolarach wyniósł 9,7 mld USD, zaś import — 15,4 mld USD. I choć eksport zwiększył się o 11,5 proc. , a import o 9,4 proc. , to deficyt handlowy ukształtował się na poziomie 5,7 mld USD wobec 5,3 mld USD przed rokiem.

JESZCZE INACZEJ wygląda to po przeliczeniu na walutę krajów Unii Europejskiej — w tym przypadku nasze wpływy eksportowe wyniosły 10,0 mld euro, natomiast wydatki importowe — 15,7 mld euro. Oznacza to, iż eksport zwiększył się o 26,7 proc., natomiast import — o 24,2 proc. Tak liczone saldo wymiany handlowej również jest ujemne i wynosi 5,7 mld euro wobec 4,8 mld euro przed rokiem.