Eksport ES-Systemu nieco przygasa

opublikowano: 22-08-2018, 22:00

Największy polski producent w branży oświetleniowej może zredukować tegoroczne plany inwestycyjne. Kurczy się też jego sprzedaż poza krajem.

Skonsolidowane przychody ES-Systemu spadły w minionym półroczu o 0,9 proc. do 91,4 mln zł, zaś zysk netto — o ponad 5 proc., do 3,8 mln zł — ogłosiła spółka.

— Nasze portfolio zamówień pozwala oczekiwać w tym półroczu wyższych przychodów w kraju niż rok wcześniej — mówi Rafał Gawrylak, prezes spółki ES-System.

Dodaje, że wzrost w całym roku będzie co najmniej kilkuprocentowy. Mniej wiadomo natomiast o zyskach.

— W drugim półroczu planujemy udział w czterech ważnych imprezach wystawienniczych i na razie nie wiadomo, jak się to przełoży na nasze kontrakty, ich marżowość, a w efekcie i na zyski. III i IV kwartał to okres, w którym mamy najwyższą sprzedaż, więc możemy założyć, że uda się wypracować zysk netto — deklaruje menedżer. Według tegoroczny planów, CAPEX spółki miał być podobny do zeszłorocznego i wynieść ok. 9 mln zł. Na razie wydano ok. 2,6 mln zł.

— Obserwujemy sytuację na rynku, bo ona się dynamicznie zmienia. Może się okazać, że nie będzie potrzeby ponoszenia aż tak wysokich jak zaplanowane nakładów. Wtedy ograniczymy CAPEX — mówi Rafał Gawrylak.

Na razie nie wiadomo, o ile ścięto by wydatki. Zdaniem prezesa, inwestycje z ostatnich dwóch lat, warte łącznie ok. 18 mln zł, w dużym stopniu zaspokajają obecne potrzeby produkcyjne. O planach inwestycyjnych na przyszły rok na razie nie chce mówić.

— Widzimy spadek sprzedaży eksportowej. Jej udział jest teraz niższy, niż był w 2017 r. W minionym półroczu to ok. 18,6 proc. Myślę, że wynik bieżącego kwartału będzie na poziomie sprzed roku, ale nie spodziewam się, aby w całym 2018 r. udało się osiągnąć taki udział eksportu w całości sprzedaży, jak w zeszłym, czyli prawie 25 proc. — mówi Rafał Gawrylak. Prezes przyznaje, że marże, jakie firma osiąga na eksportowych kontaktach, są obecnie wyższe niż na kontraktach krajowych. Wynika to m.in. z tego, że za granicę sprzedaje się więcej zaawansowanych technologicznie produktów. Dodaje, że jego spółka prowadzi szereg dużych projektów, ale efekty w postaci ewentualnych kontraktów czy realizacji mogą dotyczyć najwcześniej przyszłego roku. Zarząd ES-Systemu oczekuje w dłuższej perspektywie, że eksport będzie miał większy udział niż w rekordowym pod tym względem 2017 r.

— Osiągnięte wtedy 25 proc. nie jest jeszcze dla nas poziomem zadowalającym. Chcemy, aby zagraniczna sprzedaż w przyszłości miała zdecydowanie większe znaczenie, co wcale nie oznacza, że zakładamy spadek wartości sprzedaży w kraju — tłumaczy szef ES- System.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Eksport ES-Systemu nieco przygasa