Eksport w górę, a deficyt rośnie

Marek Knitter
opublikowano: 2002-05-31 00:00

Większość ekonomistów nie spodziewała się aż tak wysokiego deficytu na rachunku obrotów bieżących w kwietniu. Tymczasem wyniósł on 806 mln USD wobec 612 mln USD zanotowanych w marcu. Najbardziej wzrósł eksport, który wyniósł 2,8 mld USD.

Kwiecień jest pierwszym miesiącem w tym roku, w którym eksport wzrósł do 2,8 mld USD, a więc o 13,5 proc. w porównaniu z marcem. Rynek pozytywnie odebrał te dane.

— Eksport był wyższy niż w kwietniu 2001 r. Jednocześnie zaznaczył się dodatni wzrost importu, co sygnalizuje wzrost popytu wewnętrznego w gospodarce — mówi Leszek Balcerowicz, prezes NBP.

Wstępne dane mogą co prawda ulec jeszcze zmianie. Jednak tendencja napawa optymizmem, gdyż świadczy, że recesja w Unii Europejskiej już się kończy.

— Tak wysokiego eksportu nie notowaliśmy od lipca 1998 r. Jednak na razie mamy do czynienia z jednostkowym wzrostem i należy podejść do danych bardzo ostrożnie — mówi Łukasz Tarnawa, ekonomista banku PKO BP.

Import w kwietniu również wzrósł w porównaniu z poprzednim miesiącem i wyniósł 3,56 mld USD. W marcu było to 3,15 mld USD. Licząc miesiąc do miesiąca oznacza to wzrost o 12 proc.

Tymczasem deficyt na rachunku obrotów bieżących w kwietniu, który wyniósł 806 mld USD, całkowicie rozminął się z prognozami ekonomistów. Jeśli jednak od tej kwoty odjąć płatności związane z obsługą zadłużenia zagranicznego, które w kwietniu sięgnęły ponad 243 mln USD, pozostała kwota wydaje się zgodna z oczekiwaniami analityków.

— Po odliczeniach otrzymamy deficyt na poziomie około 550-560 mln USD. Jest to kwota zbliżona do prognoz. Jednak z dalszymi wnioskami należy poczekać do oficjalnego skorygowania danych przez NBP pod koniec czerwca — dodaje Łukasz Tarnawa.