El-Net ma przenosić numery bez oglądania się na ministra — zawyrokował sąd.
Od nowego roku powinna działać usługa przenoszenia numerów w telefonii stacjonarnej — klient zmieniając operatora, ma mieć możliwość pozostawienia sobie dawnego numeru. Wczoraj Wojewódzki Sąd Administracyjny (WSA) w Warszawie oddalił skargę El-Netu na postanowienie regulatora rynku, który nie dał mu więcej czasu na wprowadzenie usługi.
Urząd Regulacji Telekomunikacji i Poczty (URTiP) odmawiał operatorom wydłużenia terminu tylko dlatego, że nie mogą się dogadać co do wspólnych warunków technicznych. El-Net postanowił więc uderzyć w urząd procedurą. Ponad pół roku temu złożył w URTiP wniosek o zawieszenie realizacji usługi przenoszenia, ale i o... zawieszenie postępowania. Gdyby więc wniosek rozpatrzono pozytywnie, URTiP nie mógłby zrobić nic, dopóki El-Net nie oświadczy, że już można badać realizację usługi. Spółka deklarowała, że potrzebuje dwóch lat na wdrożenie niezbędnych rozwiązań technicznych. Do tego należałoby doliczyć czas zawieszenia postępowania w URTiP.
Kodeks postępowania administracyjnego daje możliwość takiego zawieszenia, gdy wynik sprawy zależy od rozstrzygnięcia prawnego przez inny organ lub sąd. Na to właśnie postawił El-Net we wniosku. Zdaniem spółki, takim zagadnieniem było... niewydanie przez ministra łączności rozporządzenia o warunkach technicznych przenoszenia. Spółka uważa, że skoro minister jest organem administracji, to brak rozporządzenia uniemożliwia postępowanie przed URTiP.
URTiP jednak, a wczoraj także sąd zgodnie stwierdziły, że taka interpretacja jest niemożliwa.
— Ten przepis dotyczy tylko stosowania prawa, a nie jego stanowienia — uzasadniła sędzia Agnieszka Łąpieś-Rosińska.
Ponadto, ponieważ w ogóle nie doszło do rozpatrzenia przez URTiP kwestii samego wydłużenia terminu realizacji usługi, powinna ona być już dostępna w El-Necie.
— Praktycznie spółka w każdym konkretnym przypadku przeniesienia podpisuje osobną krótkoterminową umowę z drugim operatorem — wyjaśnia Rafał Duczek, prawnik El-Netu.
Jego zdaniem, przy około 60 operatorach stacjonarnych nie jest możliwe wypracowanie porozumienia na temat wspólnych warunków technicznych, jakie musieliby spełnić wszyscy, by przenosić numery. Powinien je określić prawodawca lub regulator rynku, czyli Urząd Komunikacji Elektronicznej, który zastąpił URTiP.