El-Net trafi wkrótce w ręce BRE Banku

Marcin Goralewski
07-05-2003, 00:00

Elektrim Telekomunikacja zerwał przetarg na sprzedaż El-Netu inwestorowi branżowemu. Plany Telefonii Dialog, EVL Poland i Netii, które chciały przejąć spółkę, spełzły na niczym. Teraz o losach teleoperatora zdecyduje BRE Bank.

Ani Netia, ani Dialog, ani EVL Poland nie przejmą należącego do Elektrimu Telekomunikacji El-Netu. A intensywnie o to zabiegały. W połowie kwietnia zakończyły badanie spółki. Negocjacje jednak zerwano Dlaczego? Banki kredytujące działalność teleoperatora, z BRE Bankiem w roli głównej, sprzeciwiły się transakcji.

— Chcemy zakończyć działalność w sektorze telefonii stacjonarnej. Próbowaliśmy znaleźć inwestora branżowego i niektóre leżące na stole oferty zyskały nasze uznanie. To rozwiązanie nie spodobało się jednak bankom i ostatecznie upadło. Teraz El-Net ma trafić w ręce kredytujących go banków. Podpisaliśmy wstępne porozumienie, z dwumiesięcznym okresem wyłączności. Musimy teraz ustalić szczegóły — mówi Marian Dąbrowski, wiceprezes Elektrimu Telekomunikacji.

W trakcie negocjacji banki mają nie występować z roszczeniami pod adresem El-Netu. Zadłużenie spółki sięga 250 mln zł. Jego spłata jest na tyle wątpliwa, że mogłaby stanowić podstawę do wnioskowania o upadłość spółki. I wcale nie muszą tego robić banki. Po rynku krążą informacje o innych podmiotach, które mogą zdecydować się na to rozwiązanie.

— Przez te dwa miesiące mamy zagwarantowane bezpieczeństwo dla spółki. Nic złego ze strony banków ani naszej El-Netowi się nie przydarzy — dodaje Marian Dąbrowski.

Wcześniej dużo mówiło się o ewentualnej upadłości El-Netu. Spółka zostałaby sprzedana przez syndyka. Największym beneficjentem takiego rozwiązania miałaby być Netia, która w ten sposób przejęłaby telespółkę. Nadal zresztą wskazywana jest na faworyta przetargu. Być może przejmie spółkę od banków.

Nieoficjalnie wiadomo, że sprzedaż operatora telekomunikacyjnego nie przebiegała tak łatwo, jak się spodziewano.

— Mogę powiedzieć jedynie, że są osoby, którym zależało na niepowodzeniu przetargu. Mają one swoje interesy i działają na rzecz określonych podmiotów — mówi enigmatycznie Marian Dąbrowski.

Nie chce mówić o konkretnych nazwiskach. Po rynku krążą plotki o blokowaniu transakcji przez Wojciecha Janczyka, prezesa Elektrimu i członka rady nadzorczej ET. Szef Elektrimu podobno od samego początku przetargu sprzeciwiał się transakcji. On sam zaprzecza.

— To bzdury. Dla Elektrimu najważniejsze jest utrzymanie El-Netu przy życiu. Fiasko sprzedaży spółki inwestorowi branżowemu to efekt postawy banków. Trudno zgodzić się na inne rozwiązanie, kiedy ma się przystawiony do głowy pistolet. Sprzedaż akcji El-Netu inwestorowi branżowemu była dobrym pomysłem — odpowiada Wojciech Janczyk.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marcin Goralewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / El-Net trafi wkrótce w ręce BRE Banku