Nie do wiary! Elektrim dostał wszystko, czego chciał, a nawet trochę więcej.
Po wielomiesięcznych przepychankach Elektrim doszedł do porozumienia z Ministerstwem Skarbu Państwa (MSP) w sprawie Zespołu Elektrowni Pątnów-Adamów-Konin (PAK), w którym holding jest inwestorem strategicznym, a resort ma 50 proc. akcji. O dziwo spółce giełdowej udało się uzyskać od MSP wszystko, czego żądała, a nawet trochę więcej. Aż chce się zapytać: gdzie jest haczyk? Piotr Nurowski, prezes Elektrimu, twierdzi, że nigdzie.
— Po prostu zwyciężył rozsądek. Szkoda, że tak późno — komentuje szef holdingu.
Termin rozliczenia gwarantowanej przez Elektrim inwestycji w PAK (tzw. Pątnowa II) ma być przesunięty do 1 lipca 2006 r., czyli aż o 15 miesięcy w stosunku do zapisów umowy prywatyzacyjnej. Jest szansa, że już w przyszłym tygodniu wstępny komitet kredytowy EBOR zajmie się kredytem na Pątnów II. Łącznie konsorcjum banków ma pożyczyć PAK aż 350 mln EUR.
W zamian holding zobowiązał się do przeprowadzenia zmian w statutach spółek związanych z projektem Pątnów II. Przesunięcie decyzji majątkowych w kompetencje walnego zgromadzenia akcjonariuszy elektrowni ma zabezpieczyć interesy właścicielskie Skarbu Państwa. Ponadto, jak twierdzi Piotr Nurowski, spółka porozumiała się z MSP w sprawie przyspieszonego odkupu 50 proc. akcji PAK, ale nie po cenie z umowy prywatyzacyjnej, lecz po wartości rynkowej.
— Chcielibyśmy sfinalizować tę transakcję w przyszłym roku. Lada dzień siadamy do stołu — zapowiada Piotr Nurowski.
Elektrim zadeklarował również współpracę z MSP przy konsolidacji PAK z kopalniami węgla brunatnego.



