Elektrim korzysta na negocjacjach
Do wczorajszej zwyżki głównych indeksów giełdowych wydatnie przyczynił się Elektrim. Cena akcji warszawskiego holdingu rosła w trakcie sesji nawet o 5,54 proc., by zakończyć notowania na poziomie 18,1 zł, podczas gdy wskaźnik grupujący największych emitentów z GPW zyskał tylko 1,47 proc. Zachowanie kursu akcji Elektrimu silnie uzależnione jest od napływających wiadomości dotyczących negocjacji polskiej spółki z Vivendi Universal. Właśnie przesłanki o możliwym rychłym podpisaniu umowy z francuskim koncernem medialnym podbiły wartość akcji firmy.
Długoterminowo kurs akcji Elektrimu znajduje się w trendzie spadkowym. Od początku sierpnia cena walorów Elektrimu zniżkowała z poziomu ponad 21 zł do 17 zł, co oznacza 20-proc. stratę na inwestycji w papiery spółki w tym okresie. Brak porozumienia w przedłużających się rozmowach zirytował inwestorów, którzy przecenili walory holdingu. Do załamania kruchej koniunktury na walorach Elektrimu przyczyniła się również fatalna atmosfera wokół przedsiębiorstw kojarzonych z sektorem telekomunikacyjnym. Aktualną aprecjację ceny holdingu skutecznie powstrzymać może bariera podażowa już w okolicach 20 zł.
Sytuacja fundamentalna Elektrimu jest skomplikowana, a do poprawy kondycji przyczynić ma się właśnie podpisanie umowy z Vivendi. Analitycy oczekują podpisania jej w obecnym kształcie. Wiele obiecują sobie również po zmianie władz holdingu, oczekując jakościowej zmiany zarządzania firmą. Jednak żmudne negocjacje z francuskim partnerem nie są polem do wykazania elastyczności i wyobraźni, których zabrakło poprzedniej ekipie zarządzającej jedną z najważniejszych spółek notowanych na rodzimym parkiecie.